Dobra książka, zdecydowanie dobra autobiografia, ale nie dla każdego. To przejmująca historia kobiety która w dzieciństwie doświadczyła ogromu seksualnej przemocy i nie tylko.

Gwałci ją ojciec, milczy pobożna matka. Opowieść o leczeniu zranionej duszy, o poszukiwaniu dla siebie bezwarunkowej akceptacji i miłości która nie rani, nie upokarza i nie dusi. Bezpieczeństwa i spokoju z radości obcowania z samym sobą i z innymi. Czy to dużo, mało, wystarczająco, żeby stać się szczęśliwym człowiekiem, czy Carla znalazła to czego szukała, tu, a może tam, czy może jednak gdzieś w sobie i wyłącznie w sobie ?

Sprawdźcie sami, to dobra autobiograficzna analiza cudzego życia, które na dobrą sprawę , jest , albo mogłaby być życiem nie jednej z nas.

Kim jest twój oprawca „gwałt” zadający ból po zmroku. Co ze sobą zrobiłeś, żeby nie być jak on, gwałcicielem, albo godną pożałowania jego ofiara, matką, babcią. Czy w związku potrzebą wyparcia się tego i owego, nie pobiegłeś drogą jeszcze większej zgryzoty ?

Reklamy

(…) Idealny zdrowy kompromis i pomysłowy start dla biednej dziewczyny (…)

Można podmieniać całe zdania i bawić się słowami – można nazywać cokolwiek wedle upodobania. Nie zmienia to faktu, że dziewczyny decydujące się na życie ze „sponsoringu” automatycznie stają się wykonawczyniami najstarszego zawodu świata. I dziś i dawniej kobiety sponsorowane dzielono, na różne kategorie, w zależności od ich wykształcenia, wieku i urody.