„Istnieją dwie dźwignie, za pomocą których można poruszać ludźmi ; obawa i interes.
(Napoleon Bonaparte)


Ponad 750 tys dzieci może w najbliższym czasie umrzeć w Somali śmiercią głodową. Czytam dziś na głównej stronie w Onecie.pl.

Śmierć z głodu. Jelita kurczą się i skręcają, a człowiek cierpi męczarnie, jakby mu kto żywcem wnętrzności wyrywał.
Nie trzeba szukać diabłów pod ziemią, czy gdzieś w jakimś metafizycznym piekle. Wszystkie diabły mieszkają tutaj. Co prawda piekło, piekłu nie równe, bo bogacz ma inne „piekło” i biedak inne, ale wszystkie one podszyte są tym samym uczuciem. Lękiem przed nieoczekiwanym złym fatum. Przed bólem, przed ludzką ignorancją i pogardą, nieuleczalną chorobą, ubóstwem, a w konsekwencji tego, cierpieniem.

Strach, jak i wolę przetrwania, zaprogramowaną mamy w genach na całe życie. Dlatego tak trudno jest się nam poddać i tak łatwo nami manipulować.

Strach, to nasza smycz i obroża. Od czasu do czasu, wszystkich, dopada świadomość własnej bezbronności.

Nawet najwięksi bogacze, nie pozostają wolni od strachu. Mogą przecież zapaść na nieuleczalną chorobę, może ich przejechać samochód, mogą zginąć w katastrofie samolotu, albo spaść z konia ze swojej stajni i do końca patrzeć w sufit z rurką w gardle i cewnikiem w majtkach.

Na niebie koniunkcja Czarnego Księżyca Lilith z Uranem, nerwy puszczają skryte urazy wybuchają, wkrada się do życia niekontrolowana emocja i chaos. W czasach Ludwika XIV pewne osoby poczęstowano by trucizną.

Odnosząc się do obecnych wydarzeń politycznych i inwazji na Libię. Można by wysnuć taką bajeczkę. Mamy boga nieba Uranosa którego zła wiedźma Lilith namówiła do tego żeby jak najwięcej duszyczek przywlókł przemocą do Hadesu. Oczywiście Hades to Pluton w kwadraturze do Urana i Lilith.

Tak jak się można było spodziewać akcja „Świt odysei” rozpoczęła się idealnie przy pełni Księżyca w Pannie.

Poprzedzające atak ostatnie międzynarodowe uzgodnienia we Francji były zgodne z ostatnimi fazami przybierającego księżyca w Pannie, symbolicznie utożsamianej ze szczegółową analizą i zajęciem odpowiedniego stanowiska wobec kwestii wymagających określonego działania. Reasumując sprawa Libijska dojrzała do radykalnego uporządkowania. Nastał czas żniw dla rządów w Libii .

Moment inwazji na Bengazi 19.03.2011. Widzicie ten piękny kwadrat po środku koła na Ziemi ? Tworzą go Asc, Księżyc , Słońce i dwa karmiczne węzły księżycowe ! Jestem pod wrażeniem owej cudnej synchroniczności Nieba z Ziemią.

Księżyc był w pełni się na niebie w swym najbliższym położeniu wobec ziemi (perygeum)

Słońce na ostatnich stopniach w znaku Ryb, koniec czekania w izolacji wobec arabskiej rewolucji. Pora na ostatnie zakulisowe uzgodnienia. Księżyc dochodzi do pełni, uzgodnienia maja finał ” atakujemy”, napięcie opinii międzynarodowej dochodzi do pełni, możliwy kryzys z ropą się dopełnia.

(Zgodnie z planami nieba  jest i „wejście smoka” i operacja „świt odysei”)


Księżyc ostatnim razem utworzył pełnię najbliżej Ziemi w 2008 roku.

( Z dnia 11.03.2011) „Uran dosłownie już za „chwilę” wejdzie do znaku Barana i utworzy koniunkcję ze Słońcem uderzającą kwadraturą w Plutona w znaku Koziorożca. Może dojść nawet do wojny lub interwencji militarnej… 21 marzec kiedy Słońce spotka się z Uranem w Baranie w koniunkcji, może się wydarzyć coś poważniejszego w skutkach, nie wykluczone, że o światowym zasięgu. Wybuch kolejnej rewolucji, interwencja z zewnątrz w sprawie Libii, wybuch reaktora jądrowego, kolejne silne trzęsienie ziemi? Uwaga wszystkie Barany zodiakalne i ascendentalne, tego dnia za kierownicą, może być niebezpiecznie, uderzyć w was może przysłowiowy albo prawdziwy piorun, nawet przy dobrej pogodzie.”

Fragment postu z 11 marca 2011, dotyczącego trzęsienia ziemi w Japonii, tsunami i wejściem Urana do znaku Barana.

I stało się to co się stać  musiało.

Niezwykła synchroniczność układu planet na niebie i zdarzeń na ziemi; jak na górze tak na dole.

Dzieję się na naszych oczach. Gwiazdy na niebie w konstelacji Barana, duża silna zogniskowana „armia”  planet w newralgicznym punkcie, a już wkrótce pod dowództwem Urana Słońca i Marsa i może być na prawdę gorąco.

Obserwowane cykle planetarne wiele uczą. Czy historia lubi się powtarzać? Cykliczność otacza nas od zarania dziejów. Znając powtarzające się cykle planet prorocy odgadywali przyszłość i zapowiadali narodziny królów i mesjaszy, upadki cywilizacji i powstawanie nowych lądów.

Poprzedni tranzyt Urana w znaku Barana przypadł na okres 12 lat przed wybuchem II wojny światowej i kryzys gospodarczy. Krach finansowy na świecie 1929-1933 przypada właśnie na pobyt Urana w znaku Barana, tj. 84 lata temu, czyli tyle ile trwa w przybliżeniu pełne okrążenie tej planety pasa zodiaku, od Barana do Barana. W okresie przedwojennym, Pluton planeta transformacji i zagłady przebywała w znaku Raka, symbolizującego rodzinę i pochodzenie narodowe, a więc korzeń każdej wspólnoty.

…  Uran w Rybach w ostatnich stopniach na granicy Barana, na pożegnanie „zafundował” tsunami, a gdy był w pierwszych stopniach znaku Ryb zaraz na powitanie w grudniu 2004 tsunami nawiedziło Indonezję. Stan nieba na chwilę trzęsienia ziemi i tsunami w Japonii; Pluton w Koziorożcu ( ziemia) Jowisz w Baranie (ogień) Neptun w Wodniku w ostatnim stopniu (powietrze) Uran w Rybach (woda).

Kolejne zbiegi okoliczności. Księżyc bardzo blisko ziemi, wybuchy na słońcu, przedtem zaćmienie. Uran w znaku Ryb na ostatnim stopniu, uznawanym za tak zwany „stopień losu” i podsumowań z tego co działo się podczas całego tranzytu planety przez znak zodiaku.

Dodam tylko dla nie wtajemniczonych że nie sądzę iż to planety jakoś tajemniczo wpływają na losy ziemi i Ziemian, ale że synchronizują z nimi na bliżej nam jeszcze nie znanych zasadach. „Jak na górze tak na dole” albo ” Niech się dzieje wola twoja, jak na niebie tak i na ziemi”.

Kto stoi za dzisiejszym trzęsieniem ziemi w Tokio, czy wyłącznie i tylko natura sama w sobie?

Według moich obserwacji niestety nie sama natura spowodowała taki „naturalny” krach w Japonii.

W odniesieniu do wczorajszych i dzisiejszych zamachów w Rosji i Egipcie, warto zwrócić uwagę na aspekty planet w znakach. Mars wraz ze Słońcem, wędrują przez rewolucyjny znak Wodnika i tworzą ze sobą koniunkcję ( ogień-ogień) i nieharmonijne tranzyty, kwadratury (90st) do Urana w znaku Ryb i Jowisza w znaku Barana, przy czym Uran jest naturalnym władcą Wodnika, a Mars naturalnym władcą Barana, natomiast znakiem Ryb rządzi Neptun, a współwłada Jowisz.
Do tego dochodzą dwie kwadratury Węzłów Księżycowych do Urana i Jowisza; północnego ( głowa smoka) w znaku Koziorożca i południowego ( ogon smoka) w znaku Raka, a te z kolei ustawiły się w opozycji do siebie o 180 st.