Żeby wyjaśniać coś o czym zdecydowana większość ludzi nie ma pojęcia, trzeba to maksymalnie uprościć.

Zawsze intrygował mnie sposób w jaki do wyjaśnienia zjawiska astrologii, przystępują prawdziwi fachowcy.

Jakiś czas temu oglądam w telewizji rozmowy za i przeciw, astrologów, akademicko wykształconych doktorów fizyka i filozofa, z gronem równie oświeconego towarzystwa wykształconych sceptyków astrologii, również filozofów i fizyków. Patrzyłam, słuchałam, z zapartym tchem kibicowałam „swojej” drużynie i nie potrafiłam zrozumieć czemu oni tak wszystko komplikują, a nawet pozbawiają sensu ?

” Bo mam Słońce w 9 domu w Strzelcu w sekstylu do Neptuna, i widzi pan, to normalne że jestem filozofem”.