Nów Księżyca w znaku Koziorożca

STREFA SPOKOJU. STREFA CIENIA. Nów Księżyca w znaku Koziorożca. Ktoś, kto potrafi zaprząc do jednego wozu – siłę ciemności i światłości – posiada władzę.

„Nie odkrywa się nowych kontynentów, bojąc się stracić z oczu wybrzeże” ( Andre Gide)

Horoskop poniedziałkowy – rozpoczyna Księżyc w znaku Koziorożca, w którym również spodziewany jest pierwszy nów w tym roku.

Dokładnie 13 stycznia w okolicach 6.00 rano w koniunkcji nie tylko ze Słońcem ale i Plutonem. Zazwyczaj podczas nowiu robimy sobie plany, zakańczamy stare ( przynajmniej taka jest sugestia „nowego”), wzrasta nadzieja, optymizm i tym podobne. Lecz nie tym razem.

Podczas tego nowiu warto oszczędzać siły i oszczędzać energię! Podczas nadchodzącego tranzytu, na jednej linii z Księżycem, który odzwierciedla kondycję naszej duszy, i stan emocji – symbolizuje również nasze wewnętrzne życie i potrzebę bezpieczeństwa – ustawiły się Pluton wraz Słońcem, czyli światło i mrok. Podczas takiego nowiu występuje całkowity brak – światła, i nieco przerażająca ciemność! „Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę.” (Seksmisja)

Ludzie urodzeni podczas takiej konfiguracji planet, to przeważnie bardzo trudne w odbiorze osobniki ( psychiatrzy, albo ich pacjenci, świetni manipulanci), zajmujące się sytuacjami – których nikt inny nie chce wykonywać – na przykład – przymusowym rozwiązywaniem spraw, z użyciem przemocy i silnej koncentracji – na powierzonym zadaniu – bez cienia jakiegokolwiek wahania i sumienia. Dotyczy to również służb mundurowych, strażników w więzieniu, ludzi o niskiej empatii, za to reprezentuje – skuteczność w byciu – bezwzględnymi.

Oczywiście, że nie mam na myśli samych „potworów”, czy psychopatów, ale i osoby które są niejako powołane ( może taka karma) na strażników naszego – „być albo nie być” . W ich szeregach są ; policjanci, szpiedzy, wywiadowcy, mafie, ale i lekarze, adwokaci, prokuratorzy, politycy i magowie, szarlatani, również samobójcy, czy przestępcy! Strefa Mroku. Również ciemna królowa „Depresja”, i wiele innych trudnych okoliczności. 13 stycznia 2021 na świat przyjdą wyjątkowe indywidualności. Za 18 (21) lat będą pełnoletnimi obywatelami świata. Naszą przyszłością.

*Podczas koniunkcji Plutona ze Słońcem i Księżycem rodzą się również wybitne osobowości, nie koniecznie z pierwszych stron gazet – bo raczej nie przepadają za byciem rozpoznawalnymi – ale prawdziwi władcy systemu, i współcześni szamani. Potężni reformatorzy, charyzmatycy, czarownicy, bynajmniej nie ci co wykonują rytuały z pomocą ziół, kadzideł i świec, ale tacy którzy tę moc – niejako mają z „nadania losu”. Wprowadzają reformy, ogłaszają ostateczne rozwiązania, eliminują słabszych, są jak detoks dla świata, albo jak ktoś woli – strażnicy karmy.

*Jako że każdy nów jest – narodzinami czegoś nowego – warto wiedzieć, że nasze plany winny być – tym razem – traktowane po nowemu i – bez emocji. Trudno się będzie wycofać z przeszłych zobowiązań, jeśli decyzję powzięliśmy – jakiś czas temu – znaczy to , że „klamka zapadła”. Wszystko zaplanowane, i tak się stanie.

* Księżyc w znaku Koziorożca jest na tak zwanym wygnaniu, ponieważ naturalnie rządzi on znakiem letniego Raka. Na wygnaniu nic i nikt nie może być zadowolony, bezpieczny, czy odczuwać relaks z tego co go otacza, nawet gdy akurat jemu się nic dzieje złego. Wygnanie to stan w którym musimy wykazać się charyzmą, i hartem ducha, oraz pokorą wobec obcych trudnych życiowych okoliczności. Przypomina mi się film „Hrabia Monte Christo” i twierdza IW. Albo, obecna polityczna sytuacja za oceanem…Pierwszym Styczniowym nowiem zarządza Pluton w znaku Koziorożca, a władca tego znaku znajduje się w liberalnym znaku Wodnika, w równie silnym przymierzu kolegów planetarnych.

*Wielu zapytuje o tę gwarantowaną wodnikową wolność.

Gdzie ona jest?!

Bo jak sięgnąć wzrokiem – nikt jej nie widzi. A wręcz odwrotnie, jakby coraz jej mniej było. Spokojnie – Calineczka zanim dotarła na elfią łąkę do swojego wodnikowego szczęścia – spędziła trochę czasu w norze Kreta.

Kochani, jeśli jest tam Saturn ( kret), to jeszcze nie czas wolności, a przygotowanie się na jej nadejście. W naszym astro-przypadku, jaskółką z którą mamy szansę dolecieć do upragnionego miejsca, jest Jowisz z Merkurym. Jak wiadomo, jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale… ją zapowiada.

Żadna z planet nie przebywa obecnie w znakach kojarzonych z ciepłem, indywidualną radością, czy samorealizacją. Obecnie mamy zrzeszenie „twardej pięści i umysłu”, nie liczy się – to co chcemy ale to co zaplanował dla nas system.

Przypomina mi się tekst z ewangelii; Nie sądźcie, że przyszedłem nieść pokój po ziemi. Nie przyszedłem nieść pokoju, lecz miecz. Przyszedłem bowiem przeciwstawić syna jego ojcu, a córkę jej matce, a synową jej teściowej; bo wrogami człowieka mieszkańcy jego domu. Mt 10,34-42. 11,1

Początek roku 2021, i początek nowej ery wodnikowej, rozpoczyna się raczej zmaganiem sił mroku z siłami światła. Koniunkcja Słońca, Księżyca, i Plutona w znaku Koziorożca, to Jungowski cień duszy i jej ambicji, to symboliczna śmierć, stan depresji – po której dopiero nastąpić może zmartwychwstanie. Odrodzenie w innej niż dotychczas postaci.

*** Co zaleca się robić a czego nie robić podczas nadchodzącego nowiu – tak prywatnie rzecz ujmując.

1. Nie tracić sił na bezskuteczne walki, nie trwonić energii, a pokornie ją gromadzić w sobie.

2. Zakończyć wszystko co wymaga zamknięcia – raz na zawsze. Koniec i kropka.

3. Zająć się pracą u podstaw, a nawet z popiołów można coś „wyczarować” – historia zna takie przypadki. Feniks powstał z popiołów.

4. Przeprowadzić detoks. Zmień podejście do tego co uważaliśmy za przywilej, czy luksus.

5. Spoglądając w pozytywne aspekty Wenus żyć w danej chwili ze stoickim spokojem.

6. Unikać związków, relacji tak zwanych toksycznych.

7. Zastosować rytuały ochronne, i zastanowić się z czego w życiu – możemy tak po prostu – zrezygnować.

8. Realizować plan po przysłowiowych „trupach”. Co widzę się już dzieje.*Podczas tego tranzytu bardzo widoczne są niskie energie, i wszystkie niskie wibracje które koncentrują się na tym aby przeżyć – za wszelką cenę.

9. Gdzie diabeł nie może tam babę pośle, to porzekadło może strasznie seksistowskie, ale symbolicznie chodzi o to, aby ustąpić, zejść z drogi, i zadziałać bardziej z ukrycia, niż wprost 😉

10. Uważać na siebie, nie ryzykować.

11. Kupić sobie czarny turmalin, kamień księżycowy, i kryształ, bądź cytryn ( mieć przy sobie przez cały miesiąc styczeń do kolejnego nowiu)

12. Palić świece, dużo świec;

a/ czarna – oczyszczenie

b/ czerwona – odcięcie ochrona

c/ biała – prosperity, zdrowie.

Cały nadchodzący tydzień upłynie pod wpływami – ziemi twardej jak skała, nieba tak nieuchwytnego bo wodnikowego (powietrze) i systemowego, oraz wody, a raczej mgły w znaku neptunicznych Rybek… ale to … pod koniec tygodnia.

Coś pozytywnego.

Korzystne aspekty Wenus i Marsa, pomimo przeszkód pozwolą nam działać na zupełnie prywatnym poziomie niejako z pewną satysfakcją. W zależności od planet w osobistych „astrologicznych rentgenowskich kliszach urodzeniowych” – ten okres – to prawdziwe katharsis i odrodzenie – Feniks z popiołów.

*** Raczej dobrze się będą miały znaki ziemi, powietrza, i ognia, a najgorzej znaki Wodne. Więcej wytrwałości, więcej cierpliwości, morze akceptacji. Oczywiście nie każdy znak trygonu Wody będzie mieć pod przysłowiową górkę, i nie każdy znak trygonu ognia, czy ziemi – z górki.

Przykład; Znak Wody który ma silne układy w znakach ziemi, czy powietrza – będzie się miał bardzo dobrze, może tylko czuć psychiczną presję, ale wszystkie sprawy egzystencjalne – będą układać się poprawnie.

Znak Ognia który w przewadze będzie mieć silne konstelacje w znakach wodnych, może odczuwać frustrację i zmęczenie.

Znak Ziemi który ma sporo planet w znakach ognia będzie czuł że musi od nowa wykrzesywać w sobie iskrę chcenia, iść do innej pracy, rozpocząć coś nowego i wyruszyć po nowe pomysły.

Zawsze jednak bieżąca astrologiczna prognoza pogody – w stopniu większym, bądź mniejszym udziela się wszystkim – bez względu na ich prywatne aspekty.