BESTIARIUSZ SŁOWIAŃSKI

Wreszcie ciekawe legendy rodzime.

Studiując rodzime baśnie, podania i legendy, odnosimy nieodparte wrażenie, iż nasi przodkowie kochali niesamowite opowieści. (…)

FRAGMENT  Bestiariusza Słowiańskiego

Nie tylko Rzymianie dbali o higienę w średniowieczu …

Bannik
Bestiariusz Słowiański fragment

BANNIK – kto to taki ?
Potworek (dobry i uprzejmy) strzegący wszystkich miejsc służących ogólnie zabiegom higienicznym, więc myciu, pluskaniu się, i relaksowi wodno-parowemu, oczywiście miłemu relaksowi w samotności bądź w gronie przyjaciół – w łaźni 🙂
Wczesne wzmianki historyczne słowiańskich obyczajów przypominają – i to bardzo, czasy którymi zachwycamy się często. Idzie oczywiście o łaźnie rzymskie i świat starożytnych.

„Bannik lub też łaźnik, był wywodzącą się z pradawnych czasów istotą opiekuńczą związaną z łaźniami. W niewielką banię (bo tak też z ruska zwano ten budyneczek) wyposażone było niemal każde szanujące się słowiańskie gospodarstwo. Świadczą o tym nie tylko odkrycia archeologiczne, ale także liczne zapiski odwiedzających nas arabskich kupców, pozytywnie zaskoczonych wysokim poziomem higieny w tej części Europy.
Bannik miał postać karłowatego dziadka z wielką głową i bujną , zwichrzoną fryzurą. Zasadniczo nie był groźny dla ludzi. Mieszkał w łaźni , której sumiennie doglądał: pilnował , by ognie w palenisku nie wygasły, kamienie miały odpowiednią temperaturę, a brzozowe witki nie były zbyt twarde. Za te usługi żądał jedynie poświęcenia mu codziennie cebrzyka wody.
Tak to sobie przez wieki żył Bannik spokojnie obok ludzi. Z czasem jednak zaczęły powstawać miasta, a w nich nowego typu duże publiczne łaźnie.
W średniowieczu nastąpił ich prawdziwy rozkwit; sam Kraków w XIV wieku posiadał aż czternaście tego rodzaju przybytków.
Ludzie spotykali się w nich, by zażyć kąpieli parowej, pogwarzyć, wypić piwa, zagrać w kości, a nawet skorzystać z usług kobiet do towarzystwa.
Nieszczęsne Banniki nie mogły już oczywiście. Łaźnie stały dłużej nad tym wszystkim zapanować. Łaźnie stały się miejscami bardzo niebezpiecznymi.
Początkiem końca kariery publicznych i prywatnych łaźni oraz opiekujących się nimi Banników była wielka epidemia dżumy, która przetoczyła się przez nasz kontynent w drugiej połowie XIV wieku.
Po niej to uczeni medycy zgodnie orzekli, iż zarazę wywołało zbyt częste mycie się.
Dowodzono, że kąpiel otwiera pory skóry, ułatwiając tym samym chorobie dostęp do naszego organizmu.
Dlatego należało unikać łaźni jak ognia, ale za to często zmieniać bieliznę. I tak, wraz ze schyłkiem średniowiecza, Banniki utraciły swoje miejsce do życia, a ludzkość Wkroczyła w Epokę Brudu”
Opowieść z książki pt. „Bestiariusz Słowiański”

Bestiariusz Słowianski
Bestiariusz Słowiański

Dostępny w sklepie stacjonarnym i internetowym.
>> TUTAJ 

GALERIA fantastycznych grafik – ilustrujących całość Bestiariusza

Reklamy