Horoskop profesjonalny – twój osobisty poradnik/ Rytuały, Decyzje, Korzystne Okresy

Któż z nas w okresach prosperity nie życzył by sobie – jeszcze większego prosperowania, czy upewnienia się, że  złoty okres trwa nadal –  a nadchodzący czas niesie ze sobą równie korzystne  „złote runo”,  co poprzedni.  Astrologia jest po to (między innymi) żeby upewnić nas, że warto raz jeszcze bezpiecznie i z korzyścią  zainwestować środki i siły w najlepiej sprzyjających do tego momentach życia;  latach, miesiącach czy dniach.

Bywa gorzej. Bywa lepiej.  Bywa po-środku. Albo źle.  Czety strony słupa możliwości i ograniczeń.

Zdarza się, że nadchodzą lata tak zwanej posuchy. Przeczucia nas ostrzegają, są instynktowne ( Siedem krów tłustych, siedem chudych, czytaj Biblia) . Gospodarz świadomy  możliwości nieurodzaju, to nie biedniejący z dnia na dzień głupiec, ale taki , co na ten ewentualny czas – gdyby takowy nadszedł, zgromadzi odpowiednie zapasy – przygotuje się.  Zaś nie- świadomy gospodarz, czy ignorant bywa zaskoczony i biega na oślep.

Okres nie-prosperity.  Kojarzony jest z lękiem, z brak sił, przerażeniem i strachem o  siebie i bliskich. Światem odwróconym do nas plecami.

Nagle nie wiadomo skąd i dlaczego – życie rozpada się jak domek z kart. Raj przemienia się w piekło, bliscy we wrogów itd.

Pojawiają się problemy zdrowotne, rozstanie z partnerem, śmierć bliskiej osoby, utrata pracy, woli życia, oszustwo, zdrada, a nawet totalne bankructwo, czy tylko rozczarowanie i wiele innych strasznych możliwości .

Któż choć raz minimalnie tego nie doświadczył ? Prawdziwy Szczęściarz. Może głupi Jasio, ten zawsze trafia na dobre wróżki.

Zdarzają się w życiu takie momenty, a nawet całe cykle i  lata,  nazywane potocznie – pechem, albo fatum itd.. Są to tak zwane życiowe kryzysy,  strome zakręty z wielką niewiadomą,  często dolina rozpaczy i zero widocznego wyjścia, – coś jak w Alicji z Krainy Czarów –  albo jesteśmy za duzi żeby przejść do wymarzonego ogródka, albo za mali i bez kluczyka. Drzwiczki i ogródek prawie na wyciągnięcie ręki i stopy, a tu zakaz.  Brak klucza, brak proporcji. Bo jesteśmy za ogromni żeby się wepchnąć nawet na siłę w swoje marzenia, albo za mali i bez Klucza (świadomość, wiedza, rozum).

Są to takie momenty- dłuższe, krótsze, nie jednego z nas to dotyczy, a tylko nielicznych nie dotyczy. Gdy odnosimy wrażenie, że problem, rodzi problem, że los dosłownie się  uwziął na nas.

Posądzamy Boga o jego brak, podważamy istnienie opatrzności,  Anioły o wymyślone bajki dla dzieci.  Doświadczamy straty, niemożności, oszustwa losu i bóg wie co jeszcze.

Zawiodło tak wiele; przyjaciele, rodzina, nasza pewność, uroda, wiedza, wydajność, sława,  zdrowie, geny, kościół, państwo itd. Wszystko jest nie tak jak być powinno. Jak miało być. Wszystko nie zgodne z naszym planem. Po cudownych latach, albo ponurych latach (bywa i tak). Nadal  pozostaje rozpacz i odrzucenie,  izolacja, ucieczka w obłęd w chemię leków w, alkohol, narkotyki.   Kłopoty nawarstwiają się jeden po drugim – przytrafiają nieskończoną czarną serią i trzymają w kajdanach z poczuciem braku możliwości. Wydaje się, że piekło nigdy, przenigdy  się nie skończą.  Któż z nas, choć raz  wżyciu nie doświadczył  okresu  takiego piekła? Albo piekiełka 😉 Pecha z serią czarnych niewiadomych dziur i pułapek.

Nie trudno wtedy o rozpacz, łzy i  fatalizm, depresję,  a nawet załamanie. Czasem wpadamy w panikę, by potem popaść w  bezsilność i paraliżującą możliwość ruchu, który ewidentnie mógłby przynieść poprawę sytuacji. Co robić, kiedy rozum i serce odmawiają posłuszeństwa, a wola i siła, siedzą w więzieniu, albo w szpitalu ? Jak wtedy postępować ? Załamać się i poddać jak kapitan tonącego okrętu, bez załogi, bez steru, rzucać się i,  miotać od brzegu do brzegu, tonąć w oceanie bezsilności, zalewać falami rozpaczy, poddawać burzom nawałnicom  i piratom. Bezsilnie dryfując – bez sensu, wiedzy dokąd, we własnym wraku ?

Pytam; – ile to czasu jeszcze potrwa?  A tu końca nie widać.  Odpowiedzi brak. Znikąd informacji. Tylko kolejna czarna makabra puka do drzwi, odzywa się dzwonkiem telefonu, fatalnym spotkaniem na ulicy, kiepskim dniem, wirusem, krytyką itd. itp.  Wszystko jest po to, żeby nas zniszczyć – tak sądzimy.  – Los się zawziął, jesteśmy przeklęci, nie ma wyjścia, ktoś nam źle życzy, rzuca czary, uroki,  zawziął się szef,  żona, mąż, przyjaciel, rodzina i cała reszta świata.  itp.itd..

Dlaczego mnie to spotyka – powtarzamy jak zaklęcie ? Kiedy w końcu – nadejdzie koniec tej niekończącej się opowieści fałszu i zdrad, zdawało by się fatalnej czarnej serii  zdarzeń ?       Czy, nie chcielibyśmy dowiedzieć się, że to co się dzieje, to nie koniec świata i, jest sposób na przezwyciężenie fatum ?

Kryzysy, to cykle astrologiczne (mało kto ma tego świadomość, ale tak jest). Logicznie wyjaśnialne. Widzialne gołym sprawnym okiem każdego astrologa. Są one czytelne, zarówno dla niego samego w jego własnym horoskopie i,  dla jego klientów.

Astrolog, w żadnym  razie nie jest  nadczłowiekiem, czy Bogiem, czy wysłannikiem aniołem. Astrolog to „ktoś” z kluczem do magicznego ogródka. Z wiedzą o gwiazdach planetach, systemie w którym przyszło nam żyć, grać, tworzyć i umierać.

Są takie okresy w życiu kiedy inni ludzie mówią o nas  „Wampir”. Uciekają przed nami, chowają się, stosują uniki.  Nikt absolutnie  nie rozumie o co nam chodzi, i nie chce zrozumieć, odsuwa się coraz mocniej i boleśniej. Nasze serce krwawi, mózg szaleje. Pojawia się myśl, że to kara, że pokuta, zła karma , przekleństwo. Faktycznie możemy być wtenczas odbierani jako istoty bardzo toksyczne, nawiedzone, a nawet nienormalne.

W którym kierunku się zwrócić i do kogo się udać, gdzie szukać pomocy – gdy wszyscy się odruchowo odsuwają. W  jak najlepszy sposób poradzić sobie wtedy – gdy wali się świat.  Jak przeczekać,  przekierować pecha na tor sukcesu,  na inny tor ( czy to  w ogóle możliwe?).     By w twórczy kreatywny sposób wykorzystać dramatyczne życiowe wpadki i koleje losu – na naszą korzyć – dla przyszłego szczęścia i sukcesu ?    Otóż można. Wiem, znam, przeżyłam.

Słowa fatalne słowa.

Nie można, nie da się?  To Największy błąd. Owszem nie można, nic natychmiast nie można ! Rozczarowanie?  Cudów nie ma?

Jedynym cudem jest poszukanie rozwiązania w sobie i we własnym rozkładzie jazdy. Wtedy wyjdziemy na odpowiedni „autobus” w odpowiednim czasie – nie wyczekując bezsensownie  na pustym przystanku.

Odpowiem tak.  Wystarczy dobrze opracowany horoskop (nie wróżba)  mapa naszego prywatnego „bożego” potencjału, prywatnego nieba, świadomość tego – co można dziś, a na co trzeba zaczekać. Mapa życia. Tą mapą jest właśnie dobrze opracowany „rozkład jazdy” – Horoskop.  W nim znajduje się klucz wyjścia z każdej opresji i pełna gama możliwości na „tu i teraz”. Jest tam godzina przyjazdu  naszego Rydwanu.

To nie żadna afirmacja, nie pusta autosugestia, placebo, wymysł itd. Bo okres prosperity po prostu się dzieje. I nikt nie sprawdza, czemu jest wybrańcem losu ?  Kiedy się cofnie w czasie i zerknie w horoskop natychmiast pojmie synchroniczność.

Astrologia, nasza mapa życia to fakt potwierdzony życiem. A  paradoksalnie – najtrudniejsze okresy zazwyczaj prowadzą nas w stronę sukcesów i radości.  Wystarczy wczytać się biografie sławnych i lubianych, a nawet  w mity, czy w Biblię.

Mit o Feniksie nie powstał bo to  ładne opowiadanie i jakaś  nadzieja. Nic podobnego. Mit o Jazonie i złotym runie – również powstał na podstawie nie jednego spełnionego życia. Wiara w zmartwychwstanie to też cud, ale nie natychmiastowy – przecież. Jezus nie zmartwychwstał w chwili narodzin, choć paradoksalnie – własnie tak.

Horoskop ten nasz osobisty, jest jak baśniowa mapa,  z którą odnajdujemy wyjście z zaklętego lasu, pokonujemy smoki, złe wiedźmy i odnajdujemy skarby. O o ile nie pogubimy się gąszczu napadających zewsząd problemów, zbójów, piratów, czarów,  i ze spokojem po kolei zbadamy naszą mapę – krok po kroku, na spokojnie, świadomie poddamy się próbom siły. To skarb –  już w chwili narodzin – jest nasz. Reszta to kwestia dyscypliny i czasu potrzebnego żeby „posprzątać”, i wyjść o odpowiedniej porze na nasz autobus (wsiąść do Rydwanu życia).

Nie chodzi o władzę, nie o pieniądze, nie o sukces, nie o popularność, nie o miłość, to raczej sytuacja Froda z Władcy Pierścienia i jego wiernych kompanów towarzyszy w podroży.

Każdy okres nie-prosperity, można wykorzystać tak, żeby w przyszłości cieszyć się sukcesami przez wielkie S. Radością i spełnieniem.  Uwierzcie ( Błogosławieni ci co uwierzyli na nie widzieli), choć teraz trudno pojąć,  że z pomocą rzetelnie opracowanego horoskopu-mapy życia, można, nie tylko zminimalizować problemy, pozbyć się cierpienia i wrażenia niemożności, to jeszcze wykorzystać optymalnie wydawałoby się beznadziejny czas i okres w życiu – konstruktywnie, dla przyszłego spełnionego życia.

Dobrze opracowany horoskop to nie „złota rybka” i nie wróżka, (obrazy służą tylko lepszemu zilustrowaniu sytuacji ) która opowiada bajki i łudzi szybkimi rozwiązaniami. Nie ma czegoś takiego jak natychmiastowy CUD;  – Dostajesz horoskop,  a w nim „Przepis na życie” (swoją drogą serial wart polecenie nie jednej kobiecie, żeby coś zmieniła) Wiadomo, że film to taka bajka dla dorosłych, infantylna, przesłodzona Neptuniańska – różowe okulary na nosie i marzenia. Nie chodzi o zwidy, chodzi o ruch do przodu. Nie siedzenie i walenie głową w mur i strzelanie serią nieszczęść w  bliskich ludzi.

Posiadając własną osobistą mapę życia i klucz, to jak posiadać drogowskaz i świadomość –  świadomość, że ” kosmiczna rzeka płynie dalej w stronę dobrych aspektów”.  Taka informacja nie jednemu z nas pomogła otrząsnąć się wstać i rozpocząć działanie w – niedziałaniu w obłędzie i  rozpaczy.

To samo tyczy się złotych, pięknych okresów w życiu. Nigdy ich nie przeceniajmy, nie zachłystujmy się Jowiszowym szczęściem, bo tranzyty Jowisza i Neptuna, Wenus itd. kiedyś się kończą to pojawia się szok – jak to, dlaczego – o Boże, przecież to było jak obietnica „ziemi obiecanej”  !?

Astrologia umożliwia śledzenie mapy życia, własnej mapy i skuteczne omijanie wyrw, kolein, zapadni. Znoszenie ich z pokorą i akceptacją.  Bywa,  że nie raz i nie nie dwa, trzeba wstrzymać się od upragnionego działania, a zabrać się do roboty zupełnie inaczej niż zamierzaliśmy. Astrologia nie jest Bogiem, ani wróżbą, nie powoduje cudów, ale przynosi cud mądrości i świadomości panowania nas sobą i własnym życiem. Kto ją poznał, jest królem własnego życia, co nie oznacza że jest królem takim politycznym.

Zdecydowanie pomaga na radzenie sobie z problemami, wnosi życiowe zrozumienie, zaufanie do siebie, nie przecenianie, oferuje życie z sukcesami i bez sukcesów (na pewien czas), tak żeby żyło się optymalnie i  NAJLEPIEJ  odgrywało rolę na scenie życia. Korzystało z  najlepszych opcji, które są  jedynie potencjałem możliwości ( składniki na obiad w lodowce i w spichlerzu) nie przepowiednią, ani fatum. Podpowiedzią,  co i kiedy jeść i jak gotować  – metaforycznie rzecz ujmując. Nawet najlepsza kuchnia i zaopatrzenie nie gwarantują smacznego i pożywnego obiadu na całe życie, a najchudsza krowa i  nędzny koń , biedy po wsze czasy.

Proponowana mapa nieba , to forma opisowa z wyszczególnieniem konkretnych korzystnych dat i okresów, dotyczących spraw; zawodowej, osobistej, uczuciowej, zdrowotnej,  emigracji  czy zmiany zamieszkania, a także wiele innych. min. przygotowania rytuałów. Opisana w najlepszy z możliwych i czytelnych zrozumiałych sposobów.

tranzyt trazyt

Pełne profesjonalne opracowanie i analiza astrologiczna, z wyszczególnieniem konkretnych i interesujących klienta tematów oraz – dat i okresów w nadchodzących miesiącach bądź latach (prognoza długoterminowa), albo dniach (prognoza krótkoterminowa). Odpowiedzi na konkretnie postawione pytania.  

Ważne/mniej ważne/kluczowe decyzje/ ograniczenia !

Rytuały, praca, miłość, codzienność, zdrowie i inne …

 najlepszy czas do dokonywania rytuałów. Bardzo ważne, wręcz priorytetowe w celu osiągnięcia pozytywnego rezultatu, a nie odwrotnego do zamierzanego.

– odpowiedzi na konkretnie postawione pytania/ miłość/ praca/ wyzwania życiowe / decyzje / finanse/ spółki.  itp.

– Korzystne okresy w pracy, osobiste, uczuciowe i inne.

– Mniej korzystne i mniej pomyślne momenty w życiu – zderzenie się  z problemami i konkretne podpowiedzi co do czasu , miejsca, cyklu.

– Wybór korzystnego miejsca zamieszkania, pracy, powołania, zawodu, partnera, czy najlepsza opcja wyjazdu zagranicznego w konkretny rejon świata – choćby wakacyjnie.

– Horoskop progresywny – z jego najważniejszymi kluczowymi punktami odniesienia do rzeczywistości.

– i wiele innych.

_ Magia miłosna

_Magia dobrobytu

_ Magia zdrowia

i inne.

min. Partnerski

Spotkania po wcześniejszym uzgodnieniu terminu – zawsze po 18 tej – w Księgarni Alchemik Poznań, ul. Garbary 49/1

 

Reklamy