Z drugiej strony lustra. Meduza. Zła królowa. A może piękna Śnieżka…?

(…) Często wracam myślami do tematyki luster…są nimi w naszym życiu inni ludzie, ale nie tylko. Są to też sytuacje czy nawet rzeczy materialne, ale co najważniejsze – my sami. Zawsze powinniśmy być dla siebie pozytywnym lustrem.(…)
„Spotykasz drugiego człowieka, albo całą grupę ludzi i co widzisz? Lustro Prawdy. Siebie (wady, zalety, uczucia) w człowieku, sytuacji … a nawet w przedmiotach?
Ostatnio bardzo modne stwierdzenie, ba, argument, że każdy napotkany człowiek jest jako to „lustro prawdy” o nas; – zwierciadełko powiedz przecie kto jest najpiękniejszy w świecie ?
Królowa z baśni, patrzyła w lustro prawdy i w swoje zmory? Patrzyła nie tyle w zmory co w zmora i szukała potwierdzenia że jest wyjątkowa, kochana i najważniejsza (najpiękniejsza). Zapewne przeglądała się w oczach jakiegoś króla kochanka. Gdyby była tą najpiękniejszą na zawsze pozostała by w jego oczach najpiękniejszą, a nie piękną, a jakaś Śnieżka piękniejszą. Królowa zmierzyła się z brakiem miłości i z powierzchownym uczuciem.

Meduza

A co z Meduzami …?
Mitologiczny Perseusz patrzy na Meduzę (kiedyś piękną kobietę ale zaczarowaną w potwora), ale nie wprost, wpierw jej obraz filtruje w odbiciu tarczy, ustawiając się do zaczarowanej Zmory plecami. Odwaga zmierzenia się z potworem nie nakazuje mu rozprawy z nią – oko w oko (ponoć nie zniósłby tego). Ogląda ją zza winkla, a metaforycznie rzecz ujmując , przygląda się odwrócony do niej „plecami” z bezpiecznej pozycji. Nie wychodzi Zmorze z sercem na dłoni, a z lustrem miecza i nie wprost rusza do ataku. Wpierw przygląda się Meduzie w odbiciu, dyskretnie. Pokonuje ją – ale nie w bezpośredniej konfrontacji, przyjmując jej niszcząco emocjonalne obrazy i projekcje do siebie. Pokonuje potwora chłodną analizą mieczowego odbicia , dystansem (symbolika tarczy i miecza), siłą rozumu, świadomości i wiedzy z kim ma do czynienia, ale i pewnej koniecznej przebiegłości. Perseusz zdaje sobie sprawę, że widok Meduzy jest niszczący i osłabiający. Morał. Nigdy nie patrzeć Meduzom prosto w twarz i nie przyjmować ich obrazu i projekcji na siebie.
Podstawy każdej dobrej rozprawy.
Wiedza i Świadomość z czym (kim) mamy do czynienia (obserwacja w zwierciadle umysłu, bez emocji). Logika. Chłodna analiza. Konieczność asekuracji (plecy). Intuicja i odrobina wyobraźni, a potwór legnie u naszych stóp i całkiem straciwszy orientację i głowę. 
Przecież Perseusz nie wyszedł Meduzie na spotkanie z pucharem wina i nie zaproponował kolacji  😉
Czy aby na pewno napotkani ludzie; rodzina, partnerzy, znajomi, przypadkowi przechodnie, to wiernie odzwierciedlające nas lustra, faktycznie, to musimy być My?
Luster jest pełno wszędzie, ale nie koniecznie to „zdrowe lustra”. Zdarzają się lustra wystawowe, małe lustereczka, pęknięte, asymetryczne, przekłamane, zabawne, tandetnie wykonane, stare i mało przejrzyste, ustawione pod niewłaściwym kątem, odbijające w swoim wnętrzu coś jeszcze, kogoś jeszcze… itp. itd.
Być może to lusterko z „lunaparku”, od kiepskiego producenta, jest krzywe, brudne, ze skaza  ? Albo, to cała seria krzywych zwierciadeł, takich z wesołego miasteczka, cyrku, w których widzimy tylko część „prawdy”, mianowicie karykaturę czegoś co ewentualnie, fragmentarycznie można by uznać za Nas, np. buty, ubranie, albo kolor ubrania, włosów …
Oczywiście, kiedyś jako dzieciaki mieliśmy z tego niezły ubaw, ha ha ha, przechadzając się od jednego lusterka do drugiego – choć zobacz, nie wytrzymam i w śmiech. Jednak zawsze w pełni świadomi byliśmy, że to Gabinet Krzywych Zwierciadeł, a nie My i nasze długie do szyi nogi bez tułowia z samą głową wyrastającą ze spodni, albo z butów, grube tyłki, wielkie głowy, ogromne ręce . Zawsze wychodziłam z takiego Gabinetu w świetnym humorze uchachana od ucha do ucha.
Ale metaforycznie (psychologicznie) sprawę ujmując, mogliśmy mieć prawdziwego pecha, że wychowano nas w Gabinecie Krzywych Luster? Wówczas w życiu dorosłym mamy problem; – kurde, w którym „lustrze” to właściwie jestem Ja ?
No w którym …? I niepewność i kompleksy, zagubienie, wycofanie, iluzja, strach. Do pewnego momentu, albo przez całe życie. Wszystko zależy …
Świadomość kluczem do sukcesu? Tak.
Każdy przecież wie ( to takie proste), że nie każdy aparat fotograficzny robi dobre zdjęcia, a bywa, że fatalne, albo komuś ręka zadrży, złe oświetlenie itd. itp..
Nie każde lustro jest idealnie wyprofilowane, są takie co wyszczuplają, często można je spotkać w sklepach odzieżowych. Dlaczego? Żeby nas oszukać, fałszywy komplement od lustra z supermarketu – cóż, jak nie wiadomo o co chodzi, zawsze chodzi o pieniądze
Są lustra zwyczajnie źle wykonane w których twarz robi się asymetryczna, pucołowata, albo spłaszczona – lustra krytykujące. Aparaty z przedpotopowej komórki, chińska szmira; – Właśnie jesteś taki jak na zdjęciu (wmawia właściciel aparatu) sugerując że ma – sprzęt, a nie lipę …
Ale, ale – ale…. Nie to jest jednak najważniejsze. Nieudane zdjęcia się kasuje, drze albo wyrzuca, nie wiesza na ścianach, nie publikuje w sieci, nie zaprzyjaźnia, z prostych powodów – bo przedstawiają fałsz, fragment wyrwany z kontekstu, wcale tacy nie jesteśmy – garbaci, ślepi, z wystającym zębem itd.. Nieudane fotografie – Dołują , są przygnębiające, przedstawiają nas zniekształconymi ( nie katować się fatalnymi ujęciami, to nie ma sensu, każdemu zdarza sie krzywy uśmiech, kretyński wyraz twarzy, nie raz i nie dwa. itd.) To samo z ludźmi – pozbyć sie toksycznych przyjaciół , partnerów, koleżanek – lusterek roztrzaskanych życiowo, krzywych, wewnętrznie wypełnionych „duchami”, które usiłują nam wmówić, że to co w nich drażni, to Nasze odbicie. I faktycznie to prawda, bo …..
Źle wykonane lustra się wyrzuca, roztrzaskane tym bardziej ! Odstawia na złom, a kiepskie aparaty wymienia na lepsze, albo nie przywiązuje wagi do ich przekłamań, bo wiadomo, że są kiepskie. To samo robi się z toksycznymi znajomymi – odstawia się, mówi pa pa, nie katuje się i nie dręczy. Nawet z rodziną, jeśli dom rodzinny, to w dalszym ciągu lunapark, cyrk i Gabinet krzywych luster? – Odwiedzamy sporadycznie, i zawsze z własnym lusterkiem
Ważniejsze od cudzych luster, jest aby nasze wewnętrzne metaforycznie lustro, aparat, kamera, posiadało dobry obiektyw, zoom, jakość – to się liczy, i warto nad tym lustrem sobie „popracować”, odnaleźć je w sobie, czy nawet samemu wyprodukować ;D.
Metody jak to zrobić się znajdą … zapewniam, że są.

Poniżej podobna tematyka , prawie wszystko o „wampirach”
Polecam dalszą lekturę. Warto, dobry blog.
http://tropieniewampirow.blogspot.com/2013/04/kilka-sow-o-lustrach.html

Reklamy