Miłosne rytuały. Modlitwa czy rytuał?

Nowe wzory świec rytualnych. Mamy do zaproponowania „Świece związków” złote i srebrne.

 



O rytuałach. Rytuał czy modlitwa ?

Myśl jest energią która płynie w konkretnie określonym kierunku, albo chaotycznie sobie krąży po pustkowiach i jak nasionko niesione wiatrem wysieje się gdzie zostanie przyjęta – tam gnije a potem wzrasta.
Rytuał to punkt skupienia dla energii, która mało konkretnym i nieskutecznym wysiłkom nadaje potrzebną siłę i kierunek. Jak telefon i wybieranie numeru do osoby którą jesteśmy zainteresowani. Połączę się czy nie? Samo posiadanie namiarów, numerów, telefonu – nic nie znaczy i nie wystarczy.
Może zmieniła (zmienił) numer, może nie odbierze, albo połączę się z kimś innym przypadkowym, usłyszę w słuchawce głos konkurencji, nastąpi odrzucenie połączenia, czy awaria i brak zasięgu.
Energia myśli jest siłą, która mknie jak po światłowodach (metaforycznie) „kwantowo”, a dodatkowo wzmocniona rytuałem ma szansę na połączenie, albo odrzucenie połączenia, czy przekierowanie do „operatora sieci” ze skargą
Jeśli istnieje przyzwolenie obu stron i „nieba” zwanego losem, karmą, albo przeznaczeniem ( mamy pozwolenie od „operatora” sieci). To odpowiednio przeprowadzony rytuał ze świecami ( i nie tylko ze świecami) spowoduje nasze upragnione połączenie; – bo ten ktoś, choć o tym nie wie – na poziomie świadomości – czeka właśnie na nas.
W relacjach energii pojawi się tak zwane chcenie obu, a niebiosa otworzą nam „miłosne wrota”. Enter.
Nazywa się to sprzyjającą sytuacją i pomocą czynników irracjonalnych.
Rytuał to inna forma „modlitwy intencyjnej” o przyzwolenie na „coś”… albo medytacja „nad czymś”.
Informacje są dwie; – możesz, masz pozwolenie, albo, negatywne – nie możesz, nie ma zezwolenia
Dlatego żaden rytuał nie powinien być „męczony” , nadużywany, nachalny, aby „zniecierpliwieni”; bóg, bogowie i boginie, anioły i cały los – nie sprzysięgły się przeciwko nam. Buddysta powie o gromadzeniu złej karmy, a ksiądz o grzechu i przyszłym piekle (wcale nie przesadzając bo piekło może być jak najbardziej metaforyczną pokutą dla nas).
Rytuał, tak jak i modlitwa „za coś”, „o coś”, „o kogoś”, „za kogoś”, to nie „czarna magia”, bo my nikogo nie czarujemy, nie puszczamy zaklęć, klątw, a jedynie wysyłamy sygnał „wybierając numer” z kierunkowym, ukierunkowując rozproszoną niespokojną energię na miłość czy coś innego; – tut, tut i, tak hallo – tak słucham – tak bardzo chętnie
Albo; – tut, i rzut słuchawką, blokadka i koniec złudzeń dla nas.
Wywoływanie zablokowanego numeru jest bezsensowne, czy dzwonienie z ukrytego numeru, udawanie kogoś innego z innych numerów – żeby tylko odebrała(odebrał).
Ostrzeżenie rytualne.
Nadużywanie rytuałów opartych na przesyłaniu energii przypomina kupowanie w sklepie za pieniądze z pomocą karty kredytowej. Mamy przedmiot, ale nie kupiliśmy osoby sprzedającej ani tej atmosfery, która by nas wiecznie zachęcała i opowiadała o nowo zakupionym cacku na raty. Magia siada i opada w domu przy analizie zysków i strat oraz procentów itd..
Inaczej gdy jakaś para ludzi – ona i on – nie potrafi wyjść z izolacji, czy gry pozorów, wiecznie udając coś innego pod płaszczykiem skrywanej miłości, ze strachu przed odrzuceniem.
Podczas rytuału energia popłynie wraz z konkretnym kluczem szyfrem – od zakochanego nadawcy – do zakochanego odbiorcy i trafi w samo sedno, w jego dziurkę w drzwiach; – Hallo tak to ja Albo NIE. To nie ten klucz pomyłka – zamknięte
Jeśli klucz pasuje drzwi się otworzą. Zawsze tak jest. Chyba że zamek się zepsuł od ciągłego wyłamywania.
Bez oporów i bez lęków, bez frustracji i zakłopotania. Obiekt uczuć nie będzie manekinem na raty, lecz żywym ciałem z bijącym dla nas sercem i uwaga ! Jak w bajce, będzie ciąg dalszy; – ” i żyli długo i szczęśliwie”
Jeśli druga strona zwyczajnie nas nie chce, a my wciąż robimy rytuały, kolejne i kolejne, i jeszcze kolejne wymyślamy – „żeby nas w końcu pokochała, pokochał, zechciał, albo nadal kochał, bo już nie chce, albo się odkochał”.
Nie ma lekarstwa, nic nie podziała, jak ze śmiertelnie chorym pacjentem w szpitalu. Lekarze powiadają, że taki pacjent jest dziwnie ożywiony w dzień śmierci, cudownie się czuje a w nocy zazwyczaj umiera!
Dzieje się tak;
Ponieważ po drugiej stronie stoi manekin w którym brak „żywego serca i żyznej gleby” dla naszych subtelnych nasionek, rytuał trafia na bezpłodny ugór ( po ochłonięciu) rozwieje się na poziomie umysłu zauraczanego. – Ciekawe kto dzwonił, pewnie wariat, albo pomyłka
Dlatego warto się dobrze zastanowić a w zasadzie opamiętać!
Nałogowo przeprowadzane rytuały (częsta sprawa, bardzo częsta) negatywnie odbijają się na psychice „czarownika” czyniąc jego życie marnym – coraz mniej w nim radości z umiejętności naginania rzeczywistości, a coraz więcej frustracji i goryczy.
Stąd i bajka o wstrętnej Babie Jadze Porywała cudze dzieci (pomysły, niewinne uczucia, naiwność) i pożerała, wcale od tego nie stając się piękniejszą a wręcz odwrotnie szpetniejszą
Efekt odwrotny do zamierzonego „Efekt Motyla ( kto nie widział niech obejrzy – mądry film) ? Zamiast czary miłości, mamy mroczną marę wiecznych przykrości i nieudanych przypadków.
Gdy energia rytuału napotka na obojętny (bezpłodny) grunt po prostu umiera. Nie zawsze wraca do nadawcy… Chyba że jest świadomie kierowana z powrotem przez innego „wiedźmina”…
W zależności od siły nacisku czy bezczelnej manipulacji miłosnymi urokami, siła zwrotna przybiera moc; – od obojętnej, po wybuch bomby atomowej z opóźnionym zapłonem, pt. „Na całe nieudane życie dla ciebie” – wycelowanej prosto w czyniącego uroki.
Tyle o urokach, modlitwie miłości i sercu.

 

Do czego stosować magię złotych i srebrnych świec ?

 

Są przeznaczone dla par i stałych związków, oraz dla ludzi poszukujących uczuciowej realizacji i złotej pełni, miłości duchowej, oraz dla podkreślenia wagi uczuć w byciu ze sobą. Znoszą przeciwieństwa, podnoszą energetykę związku określaną często mianem – „Złotej świętej miłości”.

Świeca kochanków

Uświęcają związek (złote), albo oczyszczają z wpływów osób trzecich (srebrne)

1. Dla par i związków które z jakiś względów nie mogą się z sobą dogadać, czują wypalenie, brak energii, albo zazdrość, czy samotność.
2. Dla tych par które z jakiś względów nie mogą się ze sobą spotkać (zejść połówka z połówką).
3. Jako ” dużo mówiący” prezent dla bliskiej osoby albo obiektu uczuć i adoracji.
4. Dla osób którym brak w życiu odwagi, potrzebnej energii w realizacji i w wyrażeniu uczuciowego i miłosnego potencjału.
5. W celu poprawy harmonii duchowej – alchemia – król i królowa. Dla osób które w sobie nie mogą zrównoważyć potencjałów duchowych i materialnych ( palona podczas pełni w intencji zharmonizowania przeciwieństw)
…..
Jak i kiedy palić.
Srebrne, palimy kiedy Księżyc znajduje się w fazie ubywającej i podczas nowiu gdy Księżyca brak na niebie, i poświęcamy rytuał Bogini Księżyca. Podczas kiedy Księżyca ubywa palimy świecę w intencji uczuć które wymagają oczyszczenia (zdrady, iluzje, pomówienia, zazdrość, niedomówienia) W celu pozbycia się niechcianych wpływów osób trzecich i w celu umocnienia związku.
Złote, palimy podczas wzrostu księżyca od jego pierwszej kwadry do pełni w intencji trwałego uczucia i spełnienia w miłości, oraz w celu do energetyzowania związku i w intencji odnalezienia w życiu – w partnerze, i w sobie – własnej „złotej połówki”
Świeca złota poświęcona jest obu bóstwom; bogowi i bogini. Spalana jest zazwyczaj podczas pełni w celach dziękczynnych, uczuciowych a także w intencji stabilizacji statusu materialnego pary i ożywienia zastałego układu partnerskiego; „żeby im się chciało chcieć” (świeca para taneczna namiętność).
Świece są bardzo starannie wykonane i piękne. Mogą służyć po prostu jako dekoracja

Polecamy również;

W sklepie internetowym i stacjonarnym – Poznań ul. Wodna 12

Rytuał Kochankówwspolczesny-podrecznik-magii-milosnej-o2810

 

 

Reklamy