Młody jęczmień – zdrowa moda

75b897b9f0360fbe45de981b38181904b982e240_mid

Trawką młodego jęczmienia (przetworzoną, oczywiście) zajadają się hollywoodzkie gwiazdy, nowojorskie joginki i londyńskie artystki. Co bardziej ortodoksyjni zapaleńcy jedzą go wręcz zamiast śniadania i obiadu. Tym razem to naprawdę zdrowa moda!

W starożytnym Rzymie gladiatorzy używali młodego jęczmienia tak jak dzisiejsi sportowcy bogatych odżywek. Zwano ich nawet „bordearii”, czyli „zjadaczami jęczmienia”. Wiedzieli, co robią. Potrawy bogate w młody jęczmień sprawiały, że zawodnicy mieli więcej wigoru i zapału do walki. Za szczególnie energetyzujący uchodził wyschnięty na proszek sok z młodych jęczmiennych trawek.Właśnie taki, jaki wytwarza się dzisiaj – tak bogaty w dobroczynne składniki, że badający go naukowcy nazywają go „zieloną krwią” lub „zielonym mlekiem”.

Witaminowy strzał

Przetworzony młody jęczmień nie jest zwykłym suplementem, który ma pokryć braki witaminowe w codziennej diecie. To o wiele więcej. Szklanka napoju uzyskanego z łyżki proszku z młodego jęczmienia zaopatruje nas w tyle witamin, minerałów i enzymów, ile zawiera cała główka brokułów.

Jak ustalili naukowcy, młody jęczmień zawiera 25 razy więcej potasu, 37 razy więcej wapnia, ponad dwa razy więcej magnezu i pięć razy więcej żelaza niż zwykła pszenica. Ma w składzie witaminy C, E, B1, B2, B6, beta-karoten, kwas foliowy, potas, wzmacniający kości wapń, przeciwdziałające anemii żelazo, zapobiegający skurczom mięśni i łagodzący skutki stresów magnez, zwiększający odporność organizmu mangan, cynk i krzem, które wzmacniają włosy i paznokcie. Ponadto jest bogaty w selen, który chroni przed wolnymi rodnikami i zapobiega nowotworom, oraz regulujący procesy trawienne błonnik. Ten ostatni nie tylko zmniejsza apetyt, ale też oczyszcza przewód pokarmowy z toksycznych substancji zalegających w jelicie grubym i zatruwających organizm.

Moc chlorofilu

Tym, co czyni młody jęczmień gwiazdą wśród innych zdrowotnych pokarmów, jest wysoka zawartość chlorofilu, który ma skład podobny do składu hemoglobiny. Zajmujący się zdrową żywnością szwajcarski uczony Maximilian Bircher (to on wynalazł muesli!) ustalił, że chlorofil „pobudza pracę serca, układu naczyniowego, jelit, macicy i płuc”, „ma właściwości wzmacniające i pobudzające” i jest w tej dziedzinie tak skuteczny, że „trudno porównać go z jakąkolwiek inną substancją”. Chlorofil to potężny oręż w walce z wieloma chorobami: działa przeciwzapalnie i dezynfekująco, zwalcza bakterie beztlenowe z ust, leczy dziąsła, opryszczkę, zwalcza ból gardła. Znakomicie goi rany: to dzięki niemu uszkodzona skóra potarta napojem z jęczmienia szybciej się goi i staje się bardziej delikatna.

Król antyoksydantów

Młody jęczmień ma w sobie specjalny antyoksydant (glikozylisowiteksynę), którego działanie przeciw wolnym rodnikom jest około… 500 razy większe niż witaminy E! Dlaczego to takie ważne? Dlatego, że wolne rodniki są odpowiedzialne nie tylko za starzenie się organizmu (więc także zmarszczki). W znacznym stopniu odpowiadają także za powstawanie astmy oskrzelowej, choroby Parkinsona i – przede wszystkim – nowotworów. A młody jęczmień, zwalczając je, pomaga wyhamować procesy chorobotwórcze.

To nie wszystko: według naukowców z uniwersytetu tokijskiego cząsteczki wchodzące w skład soku z zielonego jęczmienia wykazują wyjątkową zdolność odbudowywania DNA komórkowego, a to oznacza, że sok ów regeneruje uszkodzone geny i może odbudowywać również uszkodzone struktury naszej skóry. Młody jęczmień jest bezcenny dla urody. Jego składniki zwalczają choroby skórne – w tym trądzik, egzemę, atopowe zapalenie skóry czy leukopatię objawiającą się białymi plamkami w ustach.

Poza tym roślina ta potrafi poradzić sobie także z zakwaszeniem organizmu. Ma bowiem silnie zasadotwórcze działanie. Nierównowaga kwasowo-zasadowa ma wpływ na powstawanie wielu współczesnych chorób cywilizacyjnych, a przecież zakwaszenia trudno uniknąć – produkty kwasotwórcze (np. mięso, białe pieczywo) to plaga naszej diety.

Z czym się to je?

Młodego jęczmienia nie je się ot tak, w sałatce ani na surowo. Jest to ususzony na proszek sok z młodziutkich, mniej więcej siedmiodniowych listków jęczmienia. Aby go „zjeść”, wystarczy zmieszać go z wodą. A skąd w młodym jęczmieniu tak niespotykana siła rażenia? Tak jak w przypadku kiełków roślinnych ma on wszystkie zalety dorosłej rośliny, tyle że silnie skoncentrowane, a więc w znacznie większej ilości niż jej dojrzała postać (część witamin, minerałów i innych życiodajnych składników „zużywa” ona w procesie wzrostu). Aby zachować wszystkie wartości, jęczmień suszy się w specjalny sposób, w niskiej temperaturze i bardzo szybko – po to, by nie doszło do utlenienia obniżającego wartość odżywczą produktu. Dzięki temu udaje się zachować maksimum witamin i innych substancji leczniczych, które częściowo znikają przy klasycznej obróbce. „Dodatkowe punkty” młody jęczmień zdobywa podczas uprawy: jako tzw. power food nie jest modyfikowany genetycznie, za to uprawia się go na terenach czystych biologicznie. Preparaty z młodym jęczmieniem są pozbawione sztucznych dodatków, konserwantów, aromatów i barwników. Nic, tylko jeść!

Artykuł pochodzi z serwisu Hello Zdrowie, portal internetowy który – bardzo mocno polecam wszystkim fanom zdrowia 🙂

Reklamy