Trygon ~Mars w Pannie, Pluton w Koziorożcu. Czas mocy, siła regeneracji, zdecydowanie. Powrót do zdrowia.

Mar trygon Pluton

Mars w trygonie do Plutona w znakach ziemskich; Panna, Koziorożec.
Siła, Energia ……. Moc. Feniks z popiołów.
A za moment Księżyc przeniesie się do słonecznego Lwa. Psychicznie zharmonizowani chętnie popłyniemy w słoneczne obszary ku sile, radości i miłości …, i ku zdrowiu.
Poprawa nastroju – Murowana.

 Siła miłości, entuzjazmu, dwa dni na ładowanie psychicznych akumulatorów. I robienie tego co aktualnie nas cieszy. Taniec, muzyka, zabawa, relaks, tworzenie, optymizm. Spotkania towarzyskie, może randka, może romans z kimś, a może tylko z własną twórczością i z pasją tworzenia. Szczęśliwe rozwiązania.
Tyle Księżyc…,
Na niebie trygon Mocy.
(Pluton/trygon/Mars) Człowiek sam w sobie jest niewyczerpaną kopalnią tajemnych sił i niezgłębionych zasobów energii, często przejawiających się w nim w sposób drastyczny.
„Łatwa wygrana, udana wojna”. Przeforsowanie woli. Kult pracy, obsesja na punkcie kariery, ciała, seksu, albo pracy. Albo wszystko w jednym. Wenus która obecnie przebywa w znaku Strzelca, może również zanadto się rozgrzać i wypalić, kończąc na manowcach.
Wiara, piękne słowo. Ale taka, która góry przenosi – tkwi w człowieku i w jego (bogach) psychice – duszy. Pluton w Koziorożcu, a Mars w Pannie. Sprawy cielesne, materialne; praca, obowiązki, seks, zdrowie, regeneracja, sprawy ego, na planie pierwszym. Ego. Ego. w natarciu. Samosprawdzające się i mocujące z duchem wieczności.
Wojowniczość, siła, dynamizm, odwaga – ludzkie cechy. Cechy Marsa (Wojownik), Plutona (Bóg świata podziemnego), pochodzą z ukrytych wręcz okultystycznych obszarów w ludzkiej psyche…. Trudno dociec jak głęboko sięga owa kopalnia niesamowitości ? Jak głęboka to studnia, woli walki i determinacji w walce z nieuchronnym unicestwieniem ciała…?
To samo tyczy się woli, która wciąż od nowa popycha człowieka ku nieznanym obszarom i nieodkrytym lądom, w obliczu strat i rozczarowań.
Niezmordowani wiedzy, i łakomi życia, trzymamy kurs, ku nieznanym lądom, nowym doświadczeniom, ku laboratoriom, eksperymentom, wojnom, niezgłębionym tajemnicom. Stając się duszami niezmordowanych odkrywców.
To, Plutoniczna siła transformacji i regeneracji, która tkwi w człowieku, siła życia, siła zachowania gatunku z rozrastającą się na kształt wiecznego drzewa. Energia która tkwi w jego korzeniach gotowa do przejawienia się…. gdy nastanie ku temu pora.
Tranzyty na niebie sprzyjają tytanicznym przedsięwzięciom (Mars-Pluton), charyzmatycznym posunięciom i determinacji, (bogowie wojny i śmierci sprzyjają nam śmiertelnikom) przejawom woli, wygranym „wojnom”, aktom odwagi, powrotom do zdrowia, nieraz, po długich (np) zmaganiach z chorobą (również z wojną).
Doby moment więc na niebie i czas na terapię, na korzystanie z bogatych zasobów ziemskiej i kosmicznej energii, w celu zregenerowania zapasów sił, czerpanych jakby wprost z boskiego źródła, albo z piekła (nieważne, wszystko od jednego się rodzi i pochodzi).
Na wzór mitycznego Feniksa mamy szansę wzbić się ponad przyziemność, nie opuszczając jej i wzlecieć ponad siebie, ponad ustalone granice i wyznaczone normy, zasady i ograniczenia, poza przeszłość, poza przeszłe cierpienia i zaszłości, ponad gorycz i krzywdę, i ponad to, co już spopielałe i nie ważne w życiu, ale kaleczące, śmiecące, raniące, . Ponad osobistą kaźnie z torturą i rozdrapywaniem ran. Czas musi umrzeć. Żeby mógł narodzić się nowy czas.
Zegar się musi nakręcić. Stojący na dekorację klamot czasowy, niczemu i nikomu nie służy, a się kurzy 
Piękny to moment życia – jesienny. Okres zadumy, czas zbierania plonów we wszystkich aspektach życia, ale, paradoksalnie to i czas odnowy, czas planowania, bezinteresownego dzielenia się. Czas rozwoju duszy, czas twórczy i pełen determinacji. Test dojrzałości ducha i ciała. Test wartości tego co wiosenne. „Wiele kwiatów zakwita na drzewach, kwitnie pięknie, pachnie, zaprasza, ale nie z każdego jest owoc smaczny dojrzały i potrzebny”. „Kwitnące” wiecznie suszki w wazonach nam nie potrzebne (kurzą się). Smutne są po miesiącu od zerwania.
Pluton (Koziorożec) trygon Mars (Panna) na niebie.
Pora zaczerpnąć mocy od samych „korzeni”, od duchów i świętych bogów – wspierających nas, we wszystkim, zarówno w świecie żywych, jak i umarłych.
Na niebie moment dla zaprezentowania odwagi i siły. Wola i moc. Charyzmatycy, wasz to czas nastał.
Czas odwagi niszczenia starego, a zmierzaniu ku nowemu, „po trupach”. Chciałoby się powiedzieć; – Niech moc będzie z Wami !
A ona będzie.
Uwaga jednak, bo jak zwykle wszystko zależeć będzie od aspektów tychże planet i rozkładu ich sił w tranzytach, w osobistych horoskopach. Podczas tego trygonu, Plutona z Marsem, nie jeden może się nadwyrężyć i tego nie przeżyć … nadmiernie się obciążając wysiłkiem, czy zbędnym ryzykiem.
Bo trygony zazwyczaj dają łatwość z jaką można sobie pofolgować i się przeforsować. Zero strachu, zero napięcia, totalny luz – wszystko mogę !
Warto więc sobie zanotować i zastosować „moje” powiedzonko; „wszystko można, co nie można, byle z wolna i z ostrożna”