Słowiański kalendarz i święta

Dzieci, rady mej słuchajcie,

am-slawienie-swiatowita-dobre_alphonse_vienna_09_12
Alfons Mucha – Słowiańska Epopeja – Sławienie Światowita na wyspie Ruji (Boje Bogów – sława sztuce)

Ojcowski rząd zachowajcie:

Święto niechaj świętem będzie,

Tak bywało przed tym wszędzie.

(Jan Kochanowski „Pieśń o sobótce”)

Kalendarz dawnych Słowian był podporządkowany przyrodzie. Wynikało to z faktu, iż jako lud zajmujący się w głównej mierze uprawą roli, Słowianie byli bardzo z nią związani. Choć wyróżniano cztery pory roku: wiosnę (jare), lato, jesień i zimę, najważniejsze było lato, gdyż to wówczas zbierano plony zapewniające wyżywienie przez cały rok.  Słowo lato było tak ważne, że posłużyło do określenia miary czasu (lata).  Określenia stron świata, takie jak wschód i zachód wiązano z pozycjami Słońca, natomiast dwa pozostałe kierunki: północ (siewier) i południe (jug) utworzone zostały od nazw czasu.

W kalendarzu Słowian ważną rolę odgrywał Księżyc, który określano słowem  luna. Natomiast słowo księżyc pochodziło od młody książę i odnosiło się pierwotnie tylko do nowiu. Istotne dla ludów zajmujących się rolnictwem było obserwowanie nieba i przepowiadanie pogody. W tym przypadku przyglądano się zachodom Słońca, przejrzystości powietrza, kształtowi i barwie chmur, zamgleniu Księżyca, zachowaniu się ptaków i zwierząt.

Znano o doceniano nie tylko wpływ Słońca i Księżyca na życie na Ziemi, Zwracano też uwagę na Oriona oraz widocznego obok na niebie Syriusza. Stąd, jak głosi wiele teorii, mogło przybyć życie na Ziemię, wiele nurtów wiedzy ezoterycznej odwołuje się właśnie do Oriona i Syriusza. Gwiazdy w Pasie Oriona nazywano Koścami  lub Kośnikami, Wenus zwano Jutrzenką bądź Gwiazdą Wieczorną, Wielką Niedźwiedzicę określano mianem Wóz oraz drogę Mleczną zwano Drogą Ptasią. Trzy gwiazdy w Pasie Oriona nazywano: Motyka, Grabie, Pług.  Znano też Plejady, które nazywano Dziećmi Welesa albo Wołosożarami. Gwiazdy w Plejadach nazywano Kwoka, Baba i Stożary . Słowianie zachodni wyobrażali sobie, że oś świata (axis mundi) biegnie w postaci słupa od Gwiazdy Polarnej do Ziemi, a wokół tego słupa obraca się całe Niebo. Uważano, że gwiazdozbiór Strzelca wpływa na zakres działań Peruna, lub Strzyboga, Bliźnięta oddziałują na Lelum Polelum, a Wodnik na Mokosz.

Nazwy miesięcy były powiązane z pracą na roli albo zjawiskami przyrody.

Styczeń – nazywano sieczeń, gdyż kojarzono go z rąbaniem drewna.

Luty – jest określeniem prapolskim i wyraża miesiąc, w którym „wszystko jest skute lodem”

Marzec jest określeniem późniejszym wziętym z łaciny. Pierwotnie nazywano go Brzezień od czasu zbierania soku z brzozy.

Kwiecień – pochodzi od kwitnących drzew.

Maj pochodzi z łaciny. Pierwotnie miesiąc ten nazywano TRAWIEŃ, ponieważ w tym okresie bydło zaczynano po zimie wypędzać na trawę.

Czerwiec – powstał od zbiorów poczwarek czerwca, a jeszcze dawniej zwany był Kresen lub Isok.

Lipiec od kwitnących lip.

Sierpień – od głównego narzędzia żniwiarzy – sierpa.

Wrzesień – do kwitnienia wrzosu.

Październik – od młócenia paździerzy (zdrewniałych łodyg lnu). Niekiedy miesiąc ten określano nazwą prosiniec – od bicia prosiąt.

Listopad – od opadających liści.

Grudzień – od ziemi zamarzniętej na grudę.

Ukraiński badacz Boris. A. Rybakow podjął w latach 60. XX w. próbę odtworzenia kalendarza dawnych Słowian na podstawie naczynia znalezionego w Romaszkach pod Kijowem w 1899 r. Zawierało ono rozbudowany ornament złożony z kresek, linii falistych, skośnych krzyżyków, jodełek, strzałek i innych symboli. Kalendarz według niego miał charakter agrarny i uwzględniał 52 dni kiełkowania, 41 dni kłoszenia się zboża oraz 34 dni dojrzewania kłosów i ich zbiorów. (…)

Istniało kilka świąt głównych ogólnosłowiańskich, obchodzonych na przykład: 21 grudnia, 21 marca, 31 kwietnia, 20/21 czerwca, 23 września oraz w okresie od 25 października do początków listopada.

FRAGMENT KSIĄŻKI: TAJEMNICE SŁOWIAN LESZEK MATELA. Poznaj sekrety Słowiańskich przodków. 

Tajemnice Słowian

Jedna z nielicznych na polskim rynku księgarskim pozycja którą można podreperować wiedzę na temat kultury słowiańskiej, dawnych rodzimych kultów, tradycji, świąt, bogów, życia codziennego, obrzędów,  i innych ciekawostek.  Bogato i ciekawie zaprezentowana i wydana książka – obficie zilustrowana fotograficznie. Autor profesjonalnie i wnikliwie wgłębia się w tradycje Słowian. Przybliża miejsca ważne z punktu widzenia kultury rodzimej i słowiańskiej. Autor odwiedza miejsca które warto w Polsce zobaczyć. Zresztą nie tylko ze względów na ich pradawne starodawne korzenie, ale właśnie na ową moc i siłę,  którą w sobie mają (miejsca autentycznej mocy), a które, z jakiś względów są pomijane,  zapominane, albo ignorowane na rzecz innych obiektów kultury i mitologii zachodniej.

Słowiańskie miejsca mocy

W tekstach wschodniosłowiańskich znajdujemy dwie nazwy słowiańskich miejsc kultu: kapiszcze i trzebiszcze. Nazwa kapiszcze wywodzi  się od kopcia osiadającego na słupach albo na suficie podczas palenia ognia. Kapiszcze należy więc rozumieć jako rodzaj budowli świątynnej, w której umieszczano wyobrażenia bogów. Natomiast trzebiaszcze (od trzeby) oznaczało składanie ofiar na wolnym powietrzu. Trzebiszcza związane były ze świętymi gajami, polanami w lasach albo z pojedynczymi drzewami.