Mag

(notka archiwalna wciąż aktualna)

Mag
Czy Mag aby na pewno sprowadza dane z góry ( z nieba) na ziemię, czy na odwrót. Może owa magiczna pałeczka, to zrolowana wersja nowoczesnego laptopa, albo iPada 😉
Co Mag ma stole ( twardym dysku). Wszystko i nic. Same potencjalne możliwości. Dobry system (denar) zasilacz ( buława) Miecz (łączność z siecią), no i …. Puchach możliwych, możliwości. Może w nim pływać, gasić pragnienie, karmić się i innych, gromadzić, wylewać, serfować itd. Stół Maga nie ma końca, ani początku, z tego nasuwa się prosty wniosek, że ma on do dyspozycji ogromnych rozmiarów twardy dysk. Znak nad jego głową sugeruje, że co prawda wciąż powtarza to samo, ale na nieskończenie wiele sposobów i robi to arcy ciekawie.

Mag ( Merkury w astrologi), kuglarz, człowiek ciekawy świata, inteligentny, analityk,  naukowiec, polityk, kochanek, oszust, manipulant. (wszystko w jednym)

Mag na podobieństwo kochanka uwodzi i kusi, zarzuca przynętę. W każdym przypadku cel jest nieco inny. Kochanek chce wzajemności, mag wyłączności. Kochanek kocha, mag racjonalizuje. Kochanka wspomaga planeta Wenus, a maga, wyłącznie Merkury. Mag, adoruje myśli i analizuje (kombinuje) kochanek, jest zakochany i dąży do zjednoczenia z obiektem uczuć.

Miłość posiada w sobie najwięcej magicznej mocy. To eliksir władzy i nieśmiertelności. Kto go zdobędzie dla siebie, bez zaangażowania; zniewala, rządzi i stawia warunki.    Miłość to moc i magowie korzystają z niej, zaspakajając różne egoistyczne cele.

Polecam film Pachnidło

Mag, to w tarocie,  ten symboliczny człowiek, którego często nazywa się cwaniakiem, akwizytorem, albo szarlatanem, w najlepszym przypadku – aktorem, albo graczem.

Mag, w karcie i poza kartą, to wzór człowieka, odnoszący się do sfery “czarowania”,  albo oczarowywania, sobą, słowem, zachowaniem, informacją. Reasumując, to taki twór społeczny, boży, czy instytucja, strona internetowa, albo  portal społecznościowy, który kuglarzy czym się da.

To stragan z wszystkim i niczym, odpust średniowieczny, z trąbką, wiatraczkiem, konikiem na biegunach, gwizdkiem, pierścionkiem z niebieskim oczkiem na szczęście, z wróżbami, cudami, ze spełnianiem marzeń z chińskim ciasteczkiem,  tyle, że wszystko serwowane wprost z rozkładanego urządzenia na naszej kanapie (  bez  ruszania się i wychodzenia z domu).

Także ( laptop) jest dziełem Maga.

Wejdźcie na fejsbuka i pomyślcie, czy ten portal nie przypomina trochę odpustu z pierdołami. Każdy coś, komuś wpycha, coś poleca, o czymś przekonuje, się lansuje, o czymś informuje.

„Zobacz kim jestem”, ” Tak się czuję”, „Tym się zajmuję” „Tego słucham”, „Jestem w związku”, „Chyba kocham”, „Chyba zdradzam” „Jestem wesół” , „Mam doła”, „Idę spać” , „Już wstałem”, „Wcale nie śpię” … itd.

Chwilami  ma się wrażenie, iż słychać,  odpustowe okrzyki nawołujących kuglarzy z rynku pod kościołem;

– U mnie, u mnie, najlepsze rogaliki, polub je !

– Tylko u nas,  najlepsze widowisko świata, zobacz je !

– Zaadoptuj pasa, kota, zlituj się !.

– Zagraj, zagraj, powróż sobie, wyciągnij los na loterii, skuś się !

– Tylko ja zdradzę ci sekret, czy głosować na  Pis, czy Platformę, przekonaj się !

„Średniowieczny” bazar różności, cyrk, w elektronicznej wersji on-line. Ale facebook to przede wszystkim magia działania, informacja, reklama wprost z pod „strzechy”,  zachęta, obietnica czegoś, „uwodzenie”  i sugestia. A także dezinformacja plus działanie innym na nerwy – bez przerwy. Czy nie lepiej byłoby nie wiedzieć co robi nasza eks? Czy ma nowego faceta, albo, kto, gdzie pojechał, jak mu się powodzi. itd.

Któż się dziś oprze pokusie „nie sprawdzenia” statusu swojej dziewczyny na wakacjach …?  ręka do góry 😉

Dobry Mag poza sceną

Poza  kulisami , poza kuglarstwem, w miejscu innym niż internet, czy praca akwizytora,  taki człowiek, pracuje nad czymś bardzo pożytecznym rodzinnie, czy społecznie. Na przykład pisze dobrą autobiografię, pracę naukową dla przyszłych pokoleń, albo stwarza nowe miejsca pracy w zapadłej wiosce na kresach, bądź też zajmuje się utrzymywaniem rodziny, pomaga dzieciom, dba o byt starej matki czy ojca, organizuje uczelnię i zatrudnia bezrobotnych nauczycieli.

Nawet najszlachetniejszy, ze szlachetnych w życiu codziennym czy zawodowym, musi od czasu do czasu, pobyć tym Magiem (ja też nim jestem), bo inaczej nie przeżyje. Najpierw w przedszkolu, potem w szkole, a potem w pracy.

Po co to robi ?

Żeby przeżyć, pracować, być, żyć, zarabiać, wyjść za mąż i spłodzić dzieci.

Być Magiem, to jednocześnie być w posiadaniu inteligentnych twórczych mocy.

Jak przedłużyć młodość, osiągnąć nieśmiertelność, uwieść drugiego człowieka, zaistnieć, zarobić kasę,  i zrobić karierę, czy mieć pomysł na dobrą powieść.

Gdyby nie było Maga, nie byłoby Fejsbuka, nie byłoby dobrych filmów, książek, telefonów komórkowych, zakochania się, ani  botoksu, silikonu, Lady Gaga,  przedłużanych włosów, szybkich samochodów, żadnej z religii, programów “Masz talent”. Nie  było by też ciebie, ani mnie.

Między innymi dlatego Magowie ( kapłani, szarlatani, politycy, ezoterycy, wróżki, twórcy Coca-coli, a także mama i tata) , tak pilnie strzegą swoich sekretów.

Żeby nie wyszło przysłowiowe szydło z worka, że nie ma żadnej tajemnicy, poza ludzką ( Maga) kombinacją.

Pamiętacie uroki słodkiego dzieciństwa. Podglądanie starszych, ich straszne tabu ?

Teraz już znacie calusieńką prawdę o tym skąd się biorą dzieci. Ot i całe tabu.

Z każdą formą magii jest podobnie, tyle że jeszcze tam nie doszliście, nie weszliście i nie sprawdziliście jak to jest. A potem, po magii.

To nie tak, że Mag z góry zakłada kłamstwo, czy manipulację. Wcale nie.  Mag to człowiek z pasją, naprawiacz świata i naukowiec. Tyle, że po jakimś czasie dociera do bram sekretu, przekracza je,  i to co tam znajduje?

To samo, co Dorotka w Krainie Oz.  

Dlatego potem nie pozostaje mu już nic innego jak się tej “magii” kurczowo trzymać, dumnie  ją nazywając;

– t r a d y c j ą,  z a s a d a m i,  e t y k ą,  n o r m ą,  d o g m a t e m,  d u c h o w o ś c i ą.

Póki istnieje tajemnica, istnieje i ciekawość

Jest ciekawość ?  Jest i gotowość żeby się dowiedzieć, a jak jest gotowość, żeby się dowiedzieć, to Magowie mogą istnieć i budować świat ( a nawet stwarzać nowe światy) a Cesarze się bogacić, a Cesarzowe rodzić.

Bez tajemnicy i ciekawości, życie zakończyłoby się w jednej chwili i  dla każdego bez wyjątku, życie bez tej odrobiny magii i kuglarstwa, straciłoby sens.

Pamiętacie piosenkę o milicjantach A. Rosiewicza ?

– A to nie są milicjanci, bo to byli przebierańcy” ?

Pomimo zmiany systemu politycznego i tego że milicja stała się policją.

Nadal wszyscy poprzebierani ( poza policjantami ?).

“Coraz więcej przebierańców, coraz trudniej o oryginał”

Czemu dziś nikt nie nagrywa takich piosenek ?

 

Reklamy