Mistyczny Kipper. Karty z mojej kolekcji

M istyczny Kipper 

Należą do serii kart tak zwanych wróżbiarskich. Historycznie powiązane z cyganami i XX wiecznymi złodziejami. Autorzy publikacji piszą o nich: Oryginalne karty Kipper powstały około roku 1900. Ich pochodzenia nigdy nie udało się ustalić. Istnieją dwie hipotezy: jedna przyjmuje że karty Kipper wzięły się od nazwiska Susanne Kipper z Berlina, druga hipoteza zakłada ich pochodzenie od fałszerzy pieniędzy z okresu wielkiej inflacji, którzy wędrowali podczas wojny trzydziestoletniej ( 1618-1648) i obcinali ranty wokół monet, by wzbogacić się o metale szlachetne, a następnie ponownie wypuszczali monety w obieg. Ponieważ fałszerze wędrowali przez kraj podobnie jak Cyganie, wiadomym było, że nauczyli się od nich sztuki wróżenia z kart. (R.E Fiechter i U.Trosch)

Przeznaczone dla prostego ludu i do odpowiedzi na proste pytania. Oprócz kart Kipper, istnieją różne wersje kart Lenormand, Cygańskie, Sybilla i karty zwykłe.

Moją faworytką pośród tych kart jest Mistyczna Kipper Złote dzidzictwo Md. Lenormand oraz karty Md. Endora

Bardzo przyjemne dla oka, śliczne kolorowe, wiele na nich różnych szczegółów. Wydrukowane na bardzo dobrym gatunkowo papierze. Takim na jakim kiedyś drukowało się wszystkie karty do tarota. Nie lakierowane, bez wrażenia laminatu, bez nadmiernego błyszczenia. Świetnie się z nimi pracuje, dobrze tasuje, gnie w rękach i rozkłada.

Do zestawu dołączono ciekawie napisaną książkę. Napisaną z wczesną XX wieczną manierą opisów kart. Autorzy zadbali o jej ładną stylistykę, ciekawe rozkłady, duże kolorowe obrazy kart, i elegancko brzmiące opisy wszystkich szczegółów zaprezentowanych na obrazach, od kota po styl w jakim wykonano meble różne gadżety i dekoracje.

W swoich prywatnych zbiorach mam na prawdę sporą kolekcję przeróżnych kart. Wiele z nich leży dziś odłogiem zapomnianych na dnie różnych szuflad. Ale Mistyczne Kipper kupiłam po raz drugi, wydane w takim samym rozmiarze i na takim samym papierze, tyle że po polsku. Z ręką na sercu podpisuję się pod ich urokiem i magicznością. Często się zdarza że na rynek trafiają egzemplarze karciane bajecznie kolorowe, albo reprodukcje sławnych malarzy. W praktyce do niczego. Wieje z nich bezdenną pustką pozbawioną magii i ducha kart. Urodziwe są i wyłącznie do oglądania jak obrazy w kościołach. Przeważnie służą mi za zakładki do książek.

Dobre karty muszą mieć w sobie to coś. Być obdarowane duszą ich autora. A Mistyczny Kipper posiadają duszę i udzielają dobrych rad oraz bardzo przejrzystych informacji. Poruszają się w każdej tematyce i czują dobrze na każdym gruncie. Potocznie mówiąc – dobrze się kładą. Nie dawno skorzystałam z Kipper i odnalazłam zgubiony przedmiot.  Sprawdzają się zarówno w sferach prostego – „kocha, nie kocha, uczciwy, czy złodziej, wyjechać czy zostać”, jak i „co mogę w sobie udoskonalić, co zmienić, a co zostawić”.

Są więc praktyczne, można z nich wróżyć jak i z powodzeniem je „uduchowić” stosując do bardziej filozoficznych mistycznych i duchowych rozważań. Są świetnym uzupełnieniem dla tarota, albo nawet zamiast niego . Zdecydowanie polecam. Piękna bogata talia. Talia z Duszą.

Poniżej fragment książki dołączonej do kart w języku polskim.

Karty można kupić w księgarni Alchemik tutaj

Kilka rad jak stosować kary Kipper w praktyce, mojej praktyce.

Na co zwracać uwagę i jak kłaść karty, żeby karty udzielały nam jak najlepszych odpowiedzi.

  1. Odradzam wybieranie wielu kart, wróżenia z całej talii. W zupełności wystarczy kilka z nich, z naszego sprawdzonego rozkładu, nawet jeśli ten nie pasuje do kart Kipper.
  2. Zwrócić należy uwagę na swoje pierwsze wrażenie. Która z kart rozkładu najmocniej „drażni” oko. Ta jest kluczem rozkładu.
  3. Nie interpretować każdej karty po kolei, ale spróbować z wszystkich razem zrobić jedną opowieść. Nie bać się. Fantazjować. A dostaniecie prawidłowe orzeczenie.

Moje pytanie do Kipper z przed kilku dni brzmiało.

– Gdzie zapodziałam kryształ górki ?

Szukałam go przed ostatnią pełnią ponieważ w swojej praktyce oczyszczam i energetyzuję kryształy podczas każdej pełni księżyca w nocy przed domem w wodzie. A jak wiadomo ostatnia noc z pełnią miała być wyjątkowo obfita w księżyc. Tymczasem jeden z moich kryształów wzion i przepadł.

Pod ręką leżały Mistyczne Kipper. Sięgam po nie i po wstępnych czynnościach ( każdy praktykuje inne) zadałam pytanie gdzie jest moja zguba.

Wybrałam trzy karty.

Dziecko, Złodziej i Krótkotrwała choroba.

Na karcie powyżej bawi się dziecko. Próba pierwszych skojarzeń, odrobina intuicji i pojawia się myśl, że dziecko jest obok w pokoju.

Obok karty „Dziecko” spoczywa karta „Złodziej”. Co może znaczyć że moje dziecko „ukradło”,  to znaczy pożyczyło sobie mój kryształ do zabawy. Dobra myśl jak się zdaje i chyba najwłaściwsza z możliwych.

Pozostaje karta „Krótkotrwała choroba”. Zzieleniała kobieta leży na łóżku z kotem na nogach, reszta kotów tkwi obok.

Po pierwsze dziecko to coś zrobione nieświadomie i nieumyślnie.

Po drugie „Złodziej” to rzeczy nie na swoim miejscu, które chytrze tracimy z oczu na przykład spadają nam pod stół.

Po trzecie Krótkotrwała choroba może oznaczać,  zarówno chorobę, stan krótkotrwałego przejściowego problemu,  jak i samo łóżko. Na obrazku obok kobiety są koty, a te z natury są skryte, a jeden z nich wyłazi z pod łóżka.

Najważniejsza jest zawsze końcowa interpretacja, tak jak zakończenie książki czy filmu.

Mogło być tak.

Moje dziecko wzięło kryształ bez pozwolenia ( złodziej) pobawiło się i …. wiem. Zzieleniało 😉 Nie.

Druga interpretacja.

Dziecko się bawi w pokoju a gdy ono beztrosko się bawi pojawia się złodziej i kradnie mamusię 😉

Też nie.

A bez żartów i zgodnie z wcześniejszą radą, która najbardziej karta „drażni” twoje oko ? W moim przypadku była to „Lekka choroba”, kobiety na łóżku z kotami. De facto mam czarnego kocura który właśnie tak ucina sobie na mnie drzemki.  Zguba musi być więc gdzieś w pobliżu łóżka, albo pod łóżkiem. Tylko czyim łóżkiem. Moim, czy dziecka? Wybieram, że zguba jest pod łóżkiem dziecka, bo ono wcześniej tę grypę przyniosło ze szkoły i też polegiwało u siebie. Tę kwestię pozostawiam mojej intuicji.

Chwila moment przesunęłam łóżko i kryształ wy-turlał mi się pod nogi.

– Dlaczego wzięłaś ten kryształ i nic mi nie powiedziałaś ? Pytam.

– Bo zapomniałam ci powiedzieć.

Zdarza się, że trzy karty to za mało i trzeba podeprzeć się trzecią, co też zrobiłam i wybrałam kartę dodatkowego klucza pt: Nadzieja. Rozległa woda. Oczywiście najpierw ruszyłam w stronę łazienki. Niestety to był błąd. Wskazówką była woda dlatego drugim miejscem najbliższym „rozległej wody”  po wyjściu z łazienki był pokój dziecka z oknami od strony rzeki.

Zanim zdecydowałam się uciec do podpowiedzi z kart, gdzież to zapodziałam swój skarb?  Przychodziły mi do głowy różne możliwości. Że wywiozłam kryształ w kosmetyczce i że przypadkowo zostawiłam w jakimś hotelu np. w Egipcie. Że spadł za szafkę na której sobie stal, a szafa zawalona książkami i ciężka do przesuwania. Przyszło mi nawet do głowy, że pies zakopał go w ogrodzie podczas ostatniego nocnego „ładowania” przy blasku Księżyca.

Reasumując.

  • Karta „Złodziej” – zabrane ze swojego miejsca bez pytania i informacji.
  • Karta „Dziecko”-  potraktowane zostało nie poważnie i rzucone byle gdzie.
  • Karta „Krótkotrwała choroba” – oznacza stan poza normą, coś na krótko. I dosłownie tak jak na obrazku powyżej, może wskazywać na łóżko, kota, chorobę, wachlarz, lekarstwa i na kobietę, a nawet kolor skóry. W tym konkretnym przypadku i moim zapytaniu było to łóżko.

Innym bardziej drastycznym przykładu na trafność ich odpowiedzi, było pytanie na co umarł syn mojej koleżanki?

Tak jak poprzednio wybrałam trzy karty z Mistycznej Kipper. Kartą która w sposób szczególny przykuła moją uwagę była karta „Ponure myśli” z człowiekiem stojącym na skraju przepaści. Pozostałych dwóch nie pamiętam.  Jeszcze tego samego wieczoru napisałam do koleżanki w sms-e;

– Czy twój syn zmarł śmiercią naturalną?

W odpowiedzi otrzymałam. – Nie. Popełnił samobójstwo.

Reklamy