Wygrana, przegrana II wojna światowa. Uran – Pluton.

Obserwowane cykle planetarne wiele uczą. Czy historia lubi się powtarzać? Cykliczność otacza nas od zarania dziejów. Znając powtarzające się cykle planet prorocy odgadywali przyszłość i zapowiadali narodziny królów i mesjaszy, upadki cywilizacji i powstawanie nowych lądów.

Poprzedni tranzyt Urana w znaku Barana przypadł na okres 12 lat przed wybuchem II wojny światowej i kryzys gospodarczy. Krach finansowy na świecie 1929-1933 przypada właśnie na pobyt Urana w znaku Barana, tj. 84 lata temu, czyli tyle ile trwa w przybliżeniu pełne okrążenie tej planety pasa zodiaku, od Barana do Barana. W okresie przedwojennym, Pluton planeta transformacji i zagłady przebywała w znaku Raka, symbolizującego rodzinę i pochodzenie narodowe, a więc korzeń każdej wspólnoty.

II wojna światowa w szczególnie okrutny i bezwzględny sposób uderzała w tak zwaną czystość rasową (Pluton w Lwie). We wspólnocie tkwi potężna siła, rozproszona bardzo łatwo traci całą moc. Tamta wojna polegała na sile tkwiącej w ludzkich sercach, w emocjach, rodzinie i poczuciu więzi rodzinnej. Rozdzielnie rodzin, wysiedlenie z domów, zagłada Żydów, mordowanie dzieci, uderzenie w godność człowieka i w jego ego. itd. Obecnie Pluton przebywa w znaku Koziorożca w opozycji do tamtego położenia Raka.

Pluton. Siła transformacji pokoleniowej

Grupy polityczne i mocarstwa która wzbogacały się wtedy na machinie wojennej i przemyśle zbrojeniowym, będą obecnie przeżywać okres powolnego rozciągniętego w czasie kryzysu gospodarczego umacnianego pròbami zachowania starych układòw (Saturn w Wadze) i kontrolą w oparciu o najnowsze technologie ( Uran w Baranie). Wtedy w czasie II wojny światowej rodzina klan i wspólnota stanowiła przeszkodę w drodze do karier ludziom zepchniętym na margines politycznej finansjery, a teraz ta kariera stoi na przeszkodzie rodzinie ( Rak w opozycji do Koziorożca). Co się przed laty narodziło w Raku podczas tranzytu Plutona. Obecnie przyniesie owoce. Wojna wywołana kryzysem gospodarczym lat 30-tych, sięga szczytu. Wojna która brew przyjętym opiniom była zgrabnie sterowanym przemyślanym działaniem pozakulisowych elit z zamiarem wydobycia pieniędzy skupionych w jednych żydowskich rękach.
O wyrwaniu Europy z pod kontroli żydowskich magnatòw finansowych, elit i lichwiarzy, zabiegały nie tylko nazistowskie Niemcy. Choć to one podłożyły tę dziejową iskrę do ogniska światowych przemian.

Społeczeństwo bez korzeni wcześniej czy później obumrze, nawet jeśli dotyczy to całej planety nie poszczególnych narodów. Ludzkości grozi wynaturzenie, odczłowieczenie, na rzecz wszechobecnej elektronicznej kontroli w dodatku dobrowolnie przyjmowanej pod postacią potrzebnej i modnej elektronicznej, w systemach bankowych, rejestrowaniu i sprzedawaniu się portalom społecznościowym i tym podobnym miejscom o odziaływaniu Uranicznym, które jeszcze powstaną podczas tranzytu tej planety przez znak Barana.

Rozpatrując wojnę na gruncie czysto psychologicznym wypadałoby zacząć od ludzi i ich motywacji. Hitler był osobowością widowiskową, dużo krzyczał, gestykulował , ale przywódcą II wojny światowej był zupełnie ktoś inny – pieniądz.

Jest takie powiedzenie; jeśli brak ci rodziny, zrób chociażby karierę.  Hitleryzm to lustrzane odbicie braków w narodzie. Kogo nie chcą w rodzinie najchętniej zlikwidował by wszystkie szczęśliwe domy na świecie i stworzył własny wzorcowy dom „nową rodzinę” lepszą. Hitler tego pragnął dla siebie, a dla Niemców przy okazji.  Był jednak pionkiem w grze, który bardzo szybko podchwyciły ówczesne machiny polityczno-gospodarcze mocno schylające się ku upadkowi. Ameryka i amerykański dolar była jedną z nich – kryzys gospodarczy. Ameryka de facto równie bez-rodzinna, jak austriacki Hitler. Wspólnota zebrana z pośród wielu „niechcianych” obywateli i wyrzutków, założyła swoje państwo właśnie w fazie Raka 4. lipca. Czy zlikwidowało to jej kompleks „rodzinny” ?

Przypatrzcie się Niemcom i sami oceńcie kto przegrał wojnę, my czy oni. A potem zastanówcie się ile dobrego dla niemieckiego państwa zrobił Adolf Hitler. Ameryka bardzo szybko otoczyła pomocą jedną połówkę państwa niemieckiego, a połowa to połowa nie brak w całości. Nas jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności podarowano towarzyszom za Buga i to na bardzo długie lata.

Ciekawy link „Pożyteczni zbrodniarze”. Przecież nie można pozwolić sobie na likwidację geniuszu i geniuszy wśród których byli hitlerowscy naukowcy.  Sprawny system uwolnił Europę i resztę świata od długotrwałego kryzysu gospodarczego, a że przemocą i kłamstwem pozakulisowej polityki. Kolejną sprawą jest, że jeśli nie można wyrwać kapitału z jednych rąk, trzeba się na ten kapitał rzucić przemocą. Uderzyć w czuły punkt systemu, w rutynę.  Nie chcą dać po dobroci, są zbyt zmanierowani, za silnie zjednoczeni, za wykształceni i za bogaci? A od czego u licha mamy – Uraniczno-Plutoniczne rewolucje? Jak się nie da po dobroci, a gospodarka i ekonomia wymknęła się z pod kontroli. Trzeba użyć „kłów i pazurów” oraz przyjąć filozoficzne zasady – „bóg dał, bóg wziął”.

Rewolucje, wojny, zwyczajne akty kradzieży, przeważnie są odpowiedzią na skorumpowanie, bezsilność, zniewolenie i pogłębiający się brak równowagi ekonomicznej jakiegokolwiek tworu gospodarczego. Aby wszystko wróciło do równowagi i kolejnego kryzysu. Pluton w Koziorożcu. Saturn w Wadze. Uran w Baranie. Cóż przyniosą społeczeństwom te kwadratury? Jak zwykle musi być „coś kosztem czegoś”.

Z Wiadomości.

A po wojnie…

Wydawać by się mogło, że koniec reżimu, który stworzył garbusa oznacza również koniec samego auta. Na szczęście dla Niemców, tamtejszą fabryką zainteresował się rząd brytyjski. Miasto, w którym znajdowały się zakłady produkcyjne przemianowano na Wolfsburg, powołano do życia markę Volkswagen. (link)