Księżyc w znaku Lwa

Bardzo dobry tranzyt, przynajmniej ja go tak odbieram, sprzyja zabawie, romansom, twórczości i poprawie psychicznego samopoczucia. Ogólnie dobremu samopoczuciu, dobrym kontaktom z dziećmi, z rozrywką i wzmocnieniem wiary w siebie, wzrostem wartości własnej i twórczym projektom.
Przy złych aspektach, możliwa przesadna mania wielkości, przeczulenie na punkcie Ego i zbytnie rozbawienie oraz nazbyt frywolne podejście do ważkich spraw, problemy z dziećmi.

Tranzyty na dziś , w kole , symbolicznie, wiele mówiącym o naszym osobistym powiązaniu z kosmogramem urodzeniowym.

Dom piąty horoskopu, dzieci, dosłownie i w przenośni, twórcze dzieciątka, początki wszelkich ważnych  twórczych potencjałów, ziarna z którym przyszliśmy na świat, stosunkowi do zabawy, wszak dzieci to zabawa i umiejętność cieszenia się z naszej twórczości. Odpowiada tworzeniu i płodzeniu dzieci zarówno fizycznie, jak i symbolicznie, twórczo, sprawiających, że możemy poczuć się dumni z siebie i spełnieni we własnym życiu.

SEKTOR LWA dom nr 5

Wewnątrz mandali o 12 płatkach, maleńki człowieczek, niczym ludzki płód. Głowa jego skierowana jest ku południowi do MC ( nad horyzontem) . Będzie dążył do poznania siebie, własnej filozofii, kariery a poprzez nią pokazania siebie ( swojej głowy) światu ludzi, nogi symboliczne korzenie, podstawa i pochodzenie, rodzina w której się urodził, to co daje mu oparcie, skąd rusza w świat, tam w dole to IC ( pod horyzontem), Głowa i twarz skierowane na zachodnią stronę w kierunku drugiego człowieka Descendent ( zachód), a plecki na wschód, bo się nimi osłaniamy. Są one jego parawanem i zasłoną, maską osobowości, którą będzie miała dla świata zarówno w domu 12 ostatnim ( to co porzucił, zostawił za sobą, karma), wszystko co ukryte  i paradoksalnie, nowy początek się tu zawiera i Ascendent ( wschód), to czym się asekurujemy przy pierwszych kontaktach ze światem. W okół niego krążą planety i  sfery życia, domy, wiele mówiące o jego potencjałach i najczulszych punktach;  najwrażliwszych partiach ciała, zdrowia, osobowości i „losu”, który będzie musiał wyrabiać z tych składników jak chleb do przyszłego wypieku.

To co wewnątrz, jest ciałem i człowiekiem, jest ziarnem, a tym co w koło niego, jest tym co posiał, w poprzednim swoim wcieleniu ( co posiejesz, zbierać będziesz. Ewangelia), bez względu na to czy życie toczy się w koło to samo i z tych samych rodziców jak Dzień świstaka; ja Adam, ja Wojtek, ja Kasia, ona Barbara. Czy jako ktoś „inny”, zawsze jest tym samym ziarnem – osobą i Ego z innym chlebkiem, wypieczonym na podstawie poprzednich doświadczeń. W zależności jak duży bochen wypieczemy, tak się w przyszłym żywocie na karmimy. Termin Karma, znany jest chyba każdemu, nawet weń nie wierzącemu. Powyższa mandala w całości odzwierciedla położenie Księżyca w znaku Lwa i domu piątego w kosmogramie, nad którym Lew sprawuje pieczę i odpowiada, domowi Narodzin.

Domowi Chleba twórczego. Naszego symbolicznego Betlejem i „Bożego Narodzenia”. Rok w rok odtwarzamy ponowne narodziny boga w nas, zawsze niby podobnie, z choinką z wigilią , ale i inaczej, niektórych osób braknie, inne się „rodzą” pojawiają przy naszym stole, obchodzimy je z innym nastawieniem, planami na przyszły rok, w innych nastrojach. Schemat się jednako pozostaje wciąż ten sam, Boże Narodzenie, choinka,  światło i  koło zatacza swój krąg. Na  nowo, odtwarzamy narodziny ideałów, dobroci, nadziei i boskości. W zależności od planet tranzytujących ten fragment naszego nieba  w horoskopie osobistym ( dom piąty) co roku mamy inne przemyślenie, nastawienia i potrzeby. I albo coś w nas „wzrasta”, rośnie i dojrzewa jak kłos gotowy do żniw, młyna i wypieku chleba, albo pozostaje na etapie embrionalno- niemowlęcym. . Był na świecie, ale nie rozpoznano go.

Reklamy