Saturniczne wakacje

Jako ciekawostkę nadmienię że na podstawie tranzytów Księżyca co do dnia ustaliłam czas ewakuacji z Egiptu na 4 lutego 2011. Było to dla mnie dość przejrzyste, że gdy Księżyc dotrze tranzytem do znaku Wodnika i utworzy w nim koniunkcję z Merkurym ( znak podróżników) i Plutonem ( siła wyższa, przemoc), stan zaniepokojenia o turystów dojdzie do punktu krytycznego i trzeba będzie odlecieć. I tak się stało co do godziny.

Gdy wylądowała na lotnisku we Wrocławiu według czasu polskiego, Księżyc właśnie przechodził ( tranzytował) mojego urodzeniowego Saturna, który na nieszczęście zatrzymał się w chwili moich narodzin w domu zodiakalnego Lwa, domu piątym, odpowiadającym tradycyjnie za zabawę, wakacje i radości.

Koniec więc był murowany i starcie się z ziemską rzeczywistością i płytą lotniska oraz , saturniczne orzeźwienie. Saturn obecnie dopełnia drugiego cyklu na moim ASC, co znaczy, że zgodnie z tradycją artrologiczną położenia Saturna na jednym z wierzchołków krzyża kardynalnego i na ascendencie, miałam wybitnie saturniczne wakacje.

W luksusowym hotelu o przezabawnej jak na tę okoliczność nazwie Titanic, więzieniu na pustyni otoczonym ochroną z godziną policyjną.

Zero wycieczek, wyjść na miasto, a wszystko pod czujnym okiem egipskiej policji.

W dniu jutrzejszym Księżyc przeniesie się już do znaku Byka, a o tym zaraz obok.

Reklamy