Tarot i horoskop

Nasza mandala astrologiczna może stać pięknym wielobarwnym kołem jeśli zamiast systemu znaków i symboli astro. zastosujemy na niej opisy w postaci obrazów kart tarota.

Karty tarota w równie umowny sposób mogą przekazać nam wiele informacji na temat losów, życiowych wyzwań, zmagań i drzemiących w nas potencjałów.

Wielkie Arkana tarota – dwadzieścia dwie uniwersalne zasady również przedstawiają to co dotyczy wspólnej wszystkim podświadomości zbiorowej, wspólnej, na pewnych etapach życia ścieżki życia przez C.G Junga nazwanej – archetypami.

Archetyp to taki rodzaj przeżyć i wzorzec w podświadomości zbiorowej, który u każdego w innym czasie, bardziej jednak ze względu na różnice w wieku ( rok urodzenia), przeżywany jest bez wyjątków.  Oczywiście,  posługując się wyłącznie czystymi interpretacjami dla poszczególnych archetypów, znaków zodiaku, planet i wielkich atutów tarota, daleko nie zajedziemy.

Jeśli interpretacja kart ograniczy się wyłącznie do ich podstawowej interpretacji i ogólnego znaczenia dla każdego archetypu z osobna, sprawa będzie mieć się tak samo, jak w przypadku interpretacji horoskopu. Analizowanie go wyłącznie fragmentarycznie;

– dom pierwszy, dom drugi i dziesiąty, znak słoneczny, Wenus tu, a Mars tam, bez połączenia owych puzzli w bardziej sensowniejszą i konkretną całość, za każdym razem da inną prawdę o człowieku, jego historii rodzinnej, dzieciństwie, okolicznościach przyjścia na świat, chorobach wieku dziecięcego, będzie dla sceptyka takich dziedzin jak astrologia i tarot wyłącznie szablonem, bajką dotyczącą wszystkich,  nie tylko jego jednego.

– Droga moja, oczywiście, że od czasu do czasu kłócę się ze swoją matką, ojcem i sąsiadką. Oczywiście, że bywało, że miałam problemy finansowe i grypę w dzieciństwie. Banał.

Każdy tarocista czy astrolog musi posiadać w swoim warsztacie umiejętności, takie, które o jego kliencie zdradzą mu trochę więcej szczegółów niż oczywistych ogólników. Jeśli chce być wiarygodnym, a w posługiwaniu się astrologią  ( z braku większych umiejętności) nie mówić wyłącznie, że traktuje ją jako humanistyczne dopełnienie terapii i psychologii.

Oczywiście, że można i tak, wcale nie przeczę, że byłoby to idealne uzupełnienie pracy każdego psychologa, lekarza, o czym zresztą wspominał i Pitagoras, iż nie wyobraża sobie wyleczenia pacjenta bez znajomości jego horoskopu, a jeśli lekarz nie zna się na astrologii, to zwyczajnie  może bardziej zaszkodzić pacjentowi, niż mu pomóc. To oczywiste były bardzo archaiczne czasy, archaiczne, ale Pitagoras musiał swoje wnioski budować na jakiejś wiedzy i doświadczeniach, jak i znane twierdzenie, nazwane od jego imienia.

Ascendent a okoliczności naszego poczęcia

Moim własnym odkryciem w odczytywaniu horoskopów, przejawionym jak „błysk iluminacji” wewnętrzny szept , było odkrycie, że znak  ascendentu, wschodzący na horyzoncie, w którym człowiek rozpoczyna swoją pierwszą godzinę życia, odpowiada okolicznościom w jakich poczęli go rodzice.

Najprościej było w przypadku większości ascendentalnych Bliźniąt,  przeważnie zbliżeniem ich rodziców towarzyszyły wspólne wakacje pod namiotem, szybki spontaniczny seks i wpadka … Nie w każdym przypadku działa to w ten sam sposób,  ale w ponad połowie zawsze się potwierdzało.

Reszta ascendentów i powodów dla których rodzice poszli ze sobą do łóżka, żeby mieć potomstwo, zależy nie tylko od znaku ascendentu, ale planety która tworzy z nim koniunkcję.

I tak ascendent w znaku Wagi może informować, że dziecko poczęto z miłości, ale nie koniecznie, bo być może z rozsądku , dla jakiegoś układu ? Jeśli zaś pierwsza godzina życia rozpoczyna się w znaku Wagi, a wraz z nią na tym samym stopniu co ascendent przebywało Słońce i tworzyło z ascendentem koniunkcję ? Zdecydowanie była to sprawa miłości – Wenus, władczyni Wagi i ascendentu, wraz z Słońcem władną Lwa.

Żeby lepiej zrozumieć złożoność astrologii i własnego horoskopu, można poszczególne domy i znaki rozłożyć w obrazkach tarota i tak, owy ascendent w Wadze stanie się kartą Sprawiedliwość, zaś kładące się na niej Słońce z kartą Siłą i znakiem zodiakalnego Lwa podpowiada nam, że była to chwila prawdziwej namiętności i  gorącej miłości – Słońce, plus Wenus. Zarówno kobieta jak i mężczyzna byli pewni, że to ta-ten właściwy partner, a nie chwila zwykłego chwilowego pożądania. Prawda, jakie uczciwe zamiary miała para,  która przy takich aspektach poczęła swoje dziecko ? Mowa oczywiście  o „pierwszej godzinie”, a nie o całym życiu tego dziecka.

Zrodzony przy takim układzie słońca i ascendentu, przez całe swoje życie może poszukiwać owej idealnej połówki (miłości), a przez stać się wielkim egocentrykiem.

Zodiak obrazkowo, astrologia i droga tarotowego Głupca.

Który głupcem jest o tyle, o ile nie zdążył jeszcze wchłonąć „zarazić” się wszystkimi ludzkimi przywarami, cnotami i potrzebami, poglądami na życie, lękami itd.. I aktywować ich w sobie, z niestety drzemiących w nim duchowych i genetycznych potencjałów.  Zero, to stan bycia w idealnej czystości, nie skażenia, a w żadnym razie nie głupoty.

Więcej niż Zero, to Mag i cała reszta następujących po sobie „stacji” od których, do których przyjeżdżał będzie Głupiec. Jak baśniowy Jaś, najmłodszy syn pary królewskiej, wyruszający po coś, co uratuje jego królestwo ( Świat arkanum z numerem 21)

Mniej niż Zero, to parkowanie na nie właściwej stacji, udawanie mieszkańca społeczności do której dojechał nasz „symboliczny” pociąg życia, a my „na gapę”.

Rodzimy się „głuptasami” ( prawa strona karty z czerwonym serduszkiem na policzku i piórkiem we włosach – lekkość i siła duchowa z zalążkiem nasionkiem ziemskiej zwierzęcej drapieżności) i pomimo ile-byśmy nie przyswoili sobie ludzkiej wiedzy ( podparta dłonią twarz, na ustach z wymalowaną maską clowna i z włosami – siła duchowa drapieżnego tygrysa), na nic ona nam w obliczu śmierci i być może jak Aleister Crowley naszymi ostatnimi słowami będą;

– Jestem zakłopotany …

___________________________________________

Głupiec jest jak Mowgli z powieści Rudyarda Kiplinga

„Księga Dżungli”  w którym ludzkie dziecko musi przeżyć w dzikim świecie dżungli.

Uwaga przedstawiony poniżej układ dotyczy stanu wyjściowego z równonocy wiosennego przesilenia w znaku Barana.

Dla potrzeb zilustrowania zodiaku posłużyłam się moimi ulubionymi kartami tarota Rohrig Tarotem, który oprócz znaków zodiaku w prawym górnym rogu każdej kary posiada uzupełniający tarota symbol runiczny.

Pierwszy dom horoskopu – CESARZ i znak BARANA ( Runa Ansuz- boska mądrość)

Głupiec odważnie zmierza w kierunku nowej mocy i roli przywódcy stada.

– ucząc się różnych lekcji pokonując wyzwania, przekazuje nabyte umiejętności innym, staje się mędrcem-kapłanem

Drugi dom horoskopu – PAPIEŻ znak zodiaku BYK ( Runa Raidho, cykl zmiana ” sługa koła”)

Pozwala mu to na uzmysłowienie sobie własnej duchowości

Trzeci dom horoskopu – KOCHANKOWIE i znak BLIŹNIĄT ( Runa Gebo, dar wzajemnego przyciągania)

– i potrzebę wchodzenia w relacje między – ludzkie, komunikację z drugim człowiekiem, ze zrozumieniem jego odrębnej osobowości i temperamentu.

– aby wspólnie z nim podążać ku lepszej wspólnej przyszłości …

Czwarty dom horoskopu – RYDWAN znak zodiaku RAK ( Runa Jera, start, czas, poru roku,  żniwa i koniec)

Piąty dom horoskopu – SIŁA znak zodiaku LEW ( Runa Sowilo, światło, słońce, zwycięstwo)

– żeby przekonać się ile radości daje mu tworzenie życia, seks, dzieci i własne ciało

Szósty dom horoskopu – PUSTELNIK znak zodiaku PANNA ( Runa Isa, lód, dystans, skupienie)

– wraz z pierwszymi symptomami starości, poczucie strachu i analizy co dalej ?  Pierwsze odczucie samotności wśród ludzi, analizuje więc co zdobył i czego doświadczył w relacjach z innymi ” odsiewa ziarno, od plew”

Siódmy dom horoskopu – SPRAWIEDLIWOŚĆ  znak zodiaku WAGA ( Nauthiz, potrzeba, konieczność)

–  strefa rozsądku, rozważa, wszystkie za i przeciw, bez kogo i bez jakich osób i układów, trudno mu będzie żyć na dalszym etapie, a z czego i z kogo musi zrezygnować i rozliczyć się dotychczasowych radości i pragnień.

Co ustabilizować, a co przeciąć ?

To jest ten moment w życiu w którym zdajemy sobie sprawę z konsekwencji działań i potrzeby trwałych uregulowań nie których spraw w życiu  np. ślubem, umową, zapisem, rozdzielnością majątkową itd..

Ósmy dom horoskopu – ŚMIERĆ znak zodiaku SKORPION ( Runa Berkano, matka natura)

– zrywa z wszystkim co „nie działa” , w relacjach z innymi ludźmi, nawet tymi bliskimi, coś się w nim samym zestarzało, coś zmieniło, nie służy psychice, z bólem, ale odchodzi do nowej choć nieznanej i czasem zatrważającej go rzeczywistości …

Dziewiąty dom horoskopu – UMIAR ( SZTUKA) znak zodiaku STRZELEC ( Runa Laguz, emocje, podróże)

– przechodzi przez proces asymilacji w nowych związkach, z nowymi pomysłami na życie, uczy się trudnej sztuki łączenia spraw trudnych i sprzecznych. Ogień – Woda. Szuka Złotego środka. Jak alchemik oczyszcza się poprzez dramatyczną próbę godzenia tego co do pogodzenia nie możliwe. Udaje się w podroż ducha.

Dziesiąty znak horoskopu ( kariera) – DIABEŁ znak zodiaku KOZIOROŻEC ( Runa Algiz – niebezpieczeństwo pokusy, walka i ochrona)

– podchodzi z dystansem do drzemiących w nim samym upiorów i sprzeczności, wie że nie może ich uniknąć w dalszym życiu, a czasem i ominąć, pozornie ulega systemowi, pracuje, psuje środowisko, kupuje, zbiera oklaski i razy po tyłku i godności.

Jedenasty dom horoskopu – GWIAZDA znak zodiaku WODNIK ( Runa Iwaz, wewnętrzna siła )

– na dnie duszy nadal wie, że jest dzieckiem z nieznanej gwiazdy, boskim światłem, czymś co nie jest w nim cielesne, przebija się przez twarde skorupy przymusu społecznego, kariery i narzuconych mu reguł gry

Dwunasty dom horoskopu ( karma, izolacja) – KSIĘŻYC znak zodiaku RYBY ( Runa Othala – dziedzictwo, rodzina)

–  zżera go niepewność, „kim lub czym jest jego umysł”, kim jest Bóg,  wyświetlający mu wciąż te same egzystencjalne i duchowe lęki, co projektuje i rozważa jego umysł umysły innych ludzi, co w tych wizjach jest tym z czym przyszli na świat, a co nabytym powielanym z pokolenia na pokolenie dziedzictwem kulturowym i rodzinnym oraz zgromadzoną karmą, odbiciami z poprzednich żywotów ?

I, albo z odwagą wychodzi poza te iluzje,  i …, wraca ponownie na start, tym razem jako dojrzały władca samego siebie i Cesarz – Baran, albo wariuje i pływa w Nibylandii, uwięziony w marzeniach, wizjach, cudzych inspiracjach i depresjach.  Czuje się ofiarą losu. Jak kobieta z karty doświadcza, zaćmienia słońca ( świadomości i życia, karta Siły i zodiakalnego Lwa)

Cała reszta, kolejnego cyklu podroży Głupca, to już inna bajka, w dużej mierze zależna od rożnych innych kombinacji i aspektów planet oraz cykli tak zwanych planet ciężkich, jak choćby Saturna  z arkanum Diabła.

Najczęściej ascendent w Rybach, mają dzieci poczęte w upojeniu alkoholowym, narkotycznym, w więzieniu, adoptowane, z rodziców chorych na różne problemy i choroby psychiczne, czasem dzieci osób duchownych i spłodzonych w tajemnicy, albo podczas mistycznego przeżycia.

Co żeśmy przehandlowali z Diabłem, nie ma zmiłuj się trzeba mu zwrócić z nawiązką w zupełnie innej formie, czasem bolesnej, a czasem zupełnie bezbolesnej, gdy nie sprzedaliśmy się w całości,  a jedynie graliśmy w nim w jego „ciemne lekcje”, nie spłukując się przy tym totalnie, z tego tego co na początku, na samym starcie w życie, na czystej „Głupiutkiej” karcie było dla nas najcenniejsze.

Naszej  umiejętności zachwytu nad życiem, wiary w cuda i zdolności do ryzyka w doświadczaniu wolności w każdych okolicznościach.

Rohrig Tarot

 

Reklamy