Z okazji pojawienia się w mojej kolekcji zupełnie świeżutkiej talii kartArt Nouveau Bach Flowers wróciłam myślami do odłożonych na „potem”  terapii kwiatowych doktora Edwarda Bacha. W sieci można znaleźć bardzo wiele informacji na temat tego lekarza i jego metod z punktu naukowego dość kontrowersyjnego leczenia.

W wielkim skrócie wspomnę że dr Bach urodził się pod koniec XIX w, według jego biografii już jako dziecko wyróżniał się niezwykła intuicją i wrażliwością, ale także i chorowitością. To zapewne z powodu słabości i niedomagań ze strony swej fizyczności i niezrozumienia w domu rodzinnym, zaczął interesować się swoim zdrowiem bardziej niż jego rówieśnicy. Pomimo słabowitej kondycji jako chłopiec i jako mężczyzna był ambitny i zdeterminowany do uleczenia samego siebie, a potem też innych ludzi. Myślę , że w głównej mierze, żeby sprawdzić , czy to co uzdrawiało jego, pomaga też innym. Czy dokonane obserwacje własne, poczynione na sobie nie są zwyczajnym złudzeniem i placebo, czy faktycznie ich sens i działanie są o wiele bardziej precyzyjne, niż  poprawa zdrowia tylko za sprawą samej sugestii.